W Lidze Mistrzów w sezonie 2026/2027 będzie co najmniej dwóch debiutantów. Rewelacyjne Como 1907 trenera Cesca Fàbregasa uzyskało awans dzięki wyrwaniu Milanowi i Juventusowi czwartego miejsca w ostatniej kolejce włoskiej Serie A. Drugiego debiutanta wyłoni dwumecz Sabah Baku – Hapoel Beer Szewa. Mistrz Azerbejdżanu, z Tymoteuszem Puchaczem w składzie, wyeliminował w poprzedniej rundzie Aarhus GF, które z kolei wcześniej wyrzuciło za burtę Lecha Poznań. To oznacza, że w dziesiątym sezonie z rzędu przedstawiciela Ekstraklasy zabraknie w Lidze Mistrzów.
Odpadnięcie Lecha, oprócz samych okoliczności roztrwonienia zaliczki z Danii, to zmarnowanie wielkiej szansy również z tego powodu, że Poznaniacy byliby rozstawieni do ostatniej rundy eliminacji włącznie. Poprzednio taki przywilej miała Legia Warszawa dziesięć lat temu i z okazji skorzystała – pokonała przeciętny irlandzki Dundalk i weszła do Ligi Mistrzów.
Czytaj więcej
Lech Poznań w rewanżu z Aarhus GF zaprzepaścił nie tylko potężną zaliczkę z meczu w Danii i pewne rozstawienie do końca eliminacji Ligi Mistrzów. R...
Do Ligi Mistrzów przez ranking UEFA
Dobre wyniki polskich klubów w ostatnich sezonach europejskich pucharów – a konkretnie w rozgrywkach trzeciej kategorii, czyli Lidze Konferencji – sprawiają jednak, że na kolejną wielką szansę raczej nie będzie trzeba czekać aż przez dekadę. Mało tego, mistrz Polski w eliminacjach Ligi Mistrzów być może w ogóle nie będzie musiał grać. Do tego jest potrzebne 10. miejsce w rankingu krajowym UEFA (rankingu lig). To cel, o który przy okazji swoich meczów walczą Lech, Jagiellonia Białystok, Górnik Zabrze i Raków Częstochowa.
W rankingu UEFA już jesteśmy wysoko jak nigdy i już czerpiemy z tego korzyści wcześniej dla polskich klubów niedostępne. W tym sezonie pierwszy raz w historii wicemistrz Polski – Górnik Zabrze – miał prawo gry w eliminacjach Ligi Mistrzów (odpadł z tureckim Fenerbahce po wynikach 0:1 i 1:1). Już wiemy też, że kolejny mistrz Polski latem 2027 r. grę w el. Ligi Mistrzów zacznie od ostatniej, czwartej rundy. Walka w tym sezonie toczy się o to, by zwycięzca Ekstraklasy w sezonie 2027/2028 awansował automatycznie do Ligi Mistrzów 2028/2029.
Po trzech zwycięstwach (Lecha z Klaksvik, Rakowa z Hammarby, GKS Katowice z Hapoelem Tel Awiw) oraz dwóch remisach (Jagiellonii w Glasgow i Górnika z Ferencvarosem) w aktualnym („chwilowym”) rankingu UEFA już udało się Polsce wskoczyć do top 10. O utrzymanie tej pozycji nasze drużyny będą walczyły z Czechami i Grecją. Nie będzie to łatwe, bo polskich przedstawicieli w Europie mamy już tylko czterech, a Czesi i Grecy – po pięciu (Slavia Praga, Sparta Praga, Viktoria Pilzno, Hradec Králové i FK Jablonec oraz AEK Ateny, Olympiakos, OFI Kreta, Panathinaikos i PAOK).
Lech i Jagiellonia rywalizują o Ligę Europy i na tym etapie mają już pewny udział w Lidze Konferencji. Według szacunków statystyków, warunkiem minimum do top 10 rankingu UEFA może okazać się awans Rakowa Częstochowa do Ligi Konferencji po pokonaniu chorwackiego Hajduka Split (Górnik Zabrze w starciu z AS Monaco szanse ma dużo mniejsze).
Ile polskie kluby zarobią w Lidze Europy i Lidze Konferencji?
Profil Football Mets Data na X podał też sumy, jakie polskie kluby zarobią lub mogą zarobić w pucharach. Kwoty podzielił na gwarantowane (minimalne) oraz oczekiwane (wyliczenia na podstawie 10 tys. symulacji wyników danych rozgrywek).
Lech Poznań o Ligę Europy zmierzy się z mistrzem Szwajcarii, FC Thun. Awans do tych rozgrywek to minimum 9 mln euro do poznańskiej kasy oraz 15 mln przy wynikach na miarę możliwości. Spadek mistrzów Polski do Ligi Konferencji to wg szacunków gwarancja 5,4 mln euro (oraz oczekiwane 10,3 mln).
W przypadku Jagiellonii sumy są nieco niższe (minimum 7,1 mln euro i oczekiwane 11,8 mln w LE oraz min. 4,8 mln euro i oczekiwane 8,3 mln w LK). Rywal Białostoczan – gruzińska Iberia 1999 Tbilisi – jest teoretycznie najsłabszym spośród przeciwników polskich klubów na tym etapie. Warto jednak przypomnieć, że gdy ostatni raz zespół z Gruzji wszedł do fazy grupowej europejskich pucharów, a dokonało tego Dinamo Tbilisi 22 lata temu, to w decydującej rundzie wyeliminował ówczesnego potentata polskiej ligi, Wisłę Kraków.
Awans Górnika i Rakowa do Ligi Konferencji to od minimum 5 mln do ok. 8,2-8,7 mln euro przy rezultatach zgodnych z uśrednionymi symulacjami.
Do Zabrza na mecz z Górnikiem razem z AS Monaco nie przyjedzie już Maghnes Akliouche, który za 50 mln euro odszedł do Paris Saint-Germain. W drużynie trenera Filipe Luisa Kasmirskiego ma też zabraknąć niedoszłego następcy Leo Messiego w Barcelonie (przejął numer 10 po odejściu Argentyńczyka), kontuzjowanego Ansu Fatiego. Problemy ze zdrowiem nie pozwolą również na występ francuskiemu mistrzowi świata Paulowi Pogbie. Bramce Górnika powinni za to zagrozić Duńczyk Mika Biereth oraz Amerykanin Folarin Balogun, w sprawie którego podczas mundialu interweniował u szefa FIFA prezydent Donald Trump, co skończyło się anulowaniem kary zawieszenia za czerwoną kartkę.
Mecze polskich klubów w czwartek – terminarz i transmisje
- godz. 18: Jagiellonia Białystok – Iberia 1999 Tbilisi (Gruzja) - el. Ligi Europy – transmisja Polsat Sport 1 i Polsat Sport Premium 1
- godz. 19: Lech Poznań – FC Thun 1898 (Szwajcaria) - el. Ligi Europy – transmisja TVP Sport
- godz. 20: Górnik Zabrze – AS Monaco (Francja) - el. Ligi Konferencji – transmisja Polsat Sport 2 i Polsat Sport Premium 2
- godz. 21: Hajduk Split (Chorwacja) – Raków Częstochowa - el. Ligi Konferencji – transmisja Kanał Sportowy
Rewanże w czwartek 27 sierpnia.