Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie kontrowersje polityczne i problemy z bezpieczeństwem zdominowały przygotowania do mistrzostw świata w USA, Kanadzie i Meksyku.
- W jaki sposób restrykcyjna polityka migracyjna USA wpływa na udział w turnieju nie tylko kibiców, ale także sędziów i piłkarzy.
- Z jakimi wyzwaniami logistycznymi i politycznymi wiąże się udział w mundialu reprezentacji Iranu.
- Dlaczego ceny biletów osiągnęły rekordowy poziom, czyniąc turniej coraz mniej dostępnym dla zwykłych fanów futbolu.
Jeśli ktoś w FIFA myślał, że po dwóch niespokojnych i „rozpolitykowanych” mundialach przydzielenie organizacji Ameryce Północnej zapewni ciszę i spokój, to srogo się przeliczył.
Poprzednie dwa mundiale były rozgrywane w gęstej atmosferze, ale to normalne, skoro gospodarzami były kraje, które demokrację rozumieją po swojemu. W 2018 r. turniej gościła Rosja, a w mediach pełno było doniesień o łapówkach, które brali od niej delegaci FIFA. W loży honorowej dumnie rozpierał się Władimir Putin, który miał już na koncie inwazję na Gruzję i aneksję Krymu, ale futbolowym władzom to nie przeszkadzało.
Mundial. Amerykanie nie wpuścili sędziego z Somalii
Cztery lata później gospodarzem był Katar, który też ma problemy z demokracją i jest mniejszy od województwa mazowieckiego, ale za to ma pieniądze. Szejkowie postawili stadiony rękami robotników imigrantów pracujących w niewolniczych warunkach, a mistrzostwa trzeba było przenieść na listopad i grudzień, bo latem nikt by nie wytrzymał upałów w Zatoce Perskiej.
Teraz też przed mundialem nie ma spokoju. Przed meczem otwarcia w Meksyku policja i wojsko są w stanie podwyższonej gotowości, bo nie wiadomo, co zechcą zrobić członkowie karteli. Kilka miesięcy temu w akcji służb zginął boss narkotykowy Nemesio Oseguera, znany jako „El Mencho”, a cały kraj zapłonął. Prezydent Claudia Sheinbaum zapewnia, że nie ma się czego bać, ale na ulicach jest pełno sił porządkowych, zwłaszcza że w kraju trwają także strajki nauczycieli.
Najgłośniej jest jednak o Stanach Zjednoczonych, gdzie odbędzie się większość meczów. Rosjanie i Katarczycy na czas turnieju poluzowali politykę wizową i kibice z ważnymi biletami mogli wjechać na podstawie specjalnych aplikacji. Administracja Donalda Trumpa – odwrotnie – w ostatnich miesiącach mocno zaostrzyła politykę migracyjną.
Czytaj więcej
Irańscy piłkarze w niedzielę w końcu przylecieli do Tijuany, gdzie będą mieli bazę podczas rozpoczynających się 11 czerwca mistrzostw świata. Dopie...
Wiele mówi się w mediach o deportacjach nielegalnych imigrantów, ale też o tym, że obywatele wielu państw nie mogą przyjechać do USA. Na czarnej liście są np. Irańczycy i Haitańczycy, a inni, jak choćby fani z Uzbekistanu, mają ten wjazd utrudniony. Wszystkie te kraje wysyłają na turniej swoje drużyny, ale na doping kibiców nie mogą liczyć.
Jeszcze się mundial nie zaczął, a już mamy pierwsze skandale, bo Amerykanie nie zamierzają wpuszczać nawet tych, którzy pracują dla FIFA, są powszechnie znani, łatwo można ich namierzyć i raczej nie zostaną po kryjomu w USA, żeby szukać lepszego życia.
Czytaj więcej
Somalijski sędzia piłkarski Omar Artan nie będzie mógł uczestniczyć w mistrzostwach świata po tym, jak amerykańskie służby graniczne odmówiły mu wj...
Wydawało się, że pierwszy raz w historii mecz mistrzostw świata posędziuje Somalijczyk, ale już wiemy, że tak się nie stanie, bo Amerykanie Omara Artana do USA nie wpuścili. Czegoś takiego jeszcze nie było. Arbiter z Somalii przyleciał do Miami, ale został zawrócony, a FIFA umyła ręce.
Takich przypadków jest więcej. Napastnik reprezentacji Iraku Aymen Hussein był przesłuchiwany przez siedem godzin na lotnisku w Chicago, zanim pozwolono mu przekroczyć granicę. Mniej szczęścia miał oficjalny fotograf reprezentacji, który musiał wracać do domu.
Dlaczego mecz Iran – Egipt wzbudza tyle emocji?
Oczywiście, najwięcej zamieszania jest z reprezentacją Iranu, bo po raz pierwszy w historii w mundialu zagra drużyna, która toczy wojnę z gospodarzem imprezy. Po wybuchu konfliktu długo nie było wiadomo, czy Irańczycy w ogóle przyjadą. Ostatecznie stanęło na tym, że chociaż swoje mecze grają w USA (z Nową Zelandią i Belgią w Inglewood, w Kalifornii, a z Egiptem w Seattle), to bazę treningową przenieśli do meksykańskiej Tijuany. Irańczycy mają rzekomo przyjeżdżać do USA w dniu meczu i wylatywać zaraz po ostatnim gwizdku, tak przynajmniej twierdzi ambasador tego kraju w Meksyku Abolfazl Pasandideh.
Jeśli tak będzie, to nie ma co liczyć na przedmeczowe konferencje prasowe. Dla FIFA pewnie to i lepiej, bo mogłyby się pojawić niewygodne pytania o wojnę lub o kilkunastu członków oficjalnej delegacji, których Amerykanie do siebie nie wpuścili. Nie zamierzają też wpuszczać irańskich kibiców, choć każdemu uczestnikowi przysługuje prawo do 8 proc. biletów na dane spotkanie.
Irańczycy już na starcie będą też na gorszej pozycji niż ich rywale, zwłaszcza w meczu z Egiptem. Z Tijuany do Inglewood jest jeszcze stosunkowo blisko, niewiele ponad 200 km, ale już do Seattle będzie to około 2000 km i nawet podróż samolotem nie jest krótka. Sam mecz od dawna wzbudza emocje, bo lewicowe władze miasta zamierzają wtedy świętować „miesiąc dumy środowisk LGBTQ+”, wiedząc, że homoseksualizm jest zarówno w Iranie, jak i w Egipcie zakazany.
Czytaj więcej
Zwycięstwo Włoch w Mistrzostwach Świata w Piłce Nożnej w 1934 r., jak napisał florencki tygodnik „Il Bargello”, było „potwierdzeniem wartości całeg...
Zresztą, nie wiadomo, ilu irańskich kibiców byłoby stać na przylot do USA i przede wszystkim kupno biletów. Kilka lat temu organizatorzy zapewniali, że ceny wejściówek będą zaczynały się od około 20 dol. na mecze fazy grupowej, a na finał najdroższe bilety będą po około 1500 dol.
Mundial 2026. Bilety na finał nawet za 10 tys. dol.
W międzyczasie ceny poszły ostro w górę i chociaż FIFA chwali się biletami za 60 dol., to dyskretnie milczy, że stanowią one niewielką część dostępnej puli. Kwota zależy od tego, gdzie się mecz odbywa i jakie drużyny wystąpią, ale np. w Los Angeles najtańsze wejściówki na spotkania grupowe kosztują około 440 dol.. Ceny na finał są już w zupełnie innej galaktyce. Najdroższe bilety na ostatni mecz mundialu na oficjalnej platformie FIFA kosztowały 10 990 dol.. To bez porównania więcej niż w przypadku finału Ligi Mistrzów, gdzie za najdroższe wejściówki trzeba było zapłacić 1090 dol..
Czytaj więcej
Amerykańskie mistrzostwa świata w 1994 r. były moimi pierwszymi jako młodego komentatora, więc dla mnie osobiście były przełomowe, ale z punktu wid...
Chętni na pewno się znajdą, bo taki mecz zdarza się raz na cztery lata. Bogatych wystarczy, żeby wypełnić trybuny na finale, ale zwykłych kibiców nie stać na taki wydatek. FIFA nie po to jednak organizuje taką imprezę, żeby na niej odpowiednio nie zarobić. Przede wszystkim dlatego powiększyła turniej, choć oficjalnie dzieje się to pod szczytnymi hasłami szansy dla nowych krajów.
Rzeczywiście, członków FIFA jest więcej niż 32 lata temu, gdy poprzednio USA gościły mistrzostwa świata. Wtedy grały 24 drużyny (dziś 48), a wydarzeniem był awans Norwegii po ponad pół wieku przerwy. Teraz ta drużyna wraca na mundial po 28 latach i jest czarnym koniem turnieju, a ciekawostkę stanowią także reprezentacje Curaçao, Haiti, Republiki Zielonego Przylądka czy Uzbekistanu.
Nie wiadomo, czego się spodziewać podczas meczów Haiti ze Szkocją, Kanady z Katarem albo Republiki Zielonego Przylądka z Arabią Saudyjską. Poziom może odbiegać od tego, do jakiego przyzwyczajeni są widzowie europejskiej Ligi Mistrzów. Z drugiej strony spotkania Anglii z Panamą czy Argentyny z Jordanią mogą być jednostronne, ale wcale nie muszą. Mundiale rządzą się swoimi prawami i czasami kopciuszek potrafi postawić się faworytowi. Za to właśnie kochamy mistrzostwa świata.
TRZY CEREMONIE OTWARCIA MUNDIALU
Każdy z gospodarzy będzie miał własną ceremonię i mecz otwarcia. Ta pierwsza odbędzie się w Meksyku w czwartek przed spotkaniem gospodarzy z RPA (21.00). Jej największą gwiazdą będzie Shakira.
Dzień później w Toronto Kanada podejmie Bośnię i Hercegowinę (21.00), a w Los Angeles USA zmierzą się z Paragwajem (3.00 w nocy z piątku na sobotę polskiego czasu). W Toronto przedstawienie uświetnią m.in. Alanis Morissette i Michael Buble, a w Los Angeles ma zaśpiewać Katy Perry.
Wszystkie wydarzenia wyreżyseruje Marco Balich, odpowiedzialny m.in. za przygotowanie otwarcia mundialu w Katarze i Euro 2024.
Wszystkie mecze mistrzostw świata będzie można obejrzeć w kanałach TVP