Dochodziła północ, gdy napastnik kadry opublikował na Instagramie swoje zdjęcie, na którym z głębokim smutkiem na twarzy macha do kibiców, trzymając w dłoni zdjętą z ramienia kapitańską opaskę. W tle leciał utwór „Time to say goodbye” Andrei Bocellego.

Murawę stadionu w Solnej Lewandowski opuszczał ze łzami w oczach. Był jednym z najbardziej przybitych piłkarzy, stracił szansę na ostatni mundial w karierze, więc kiedy pojawił się wspomniany post, większość internautów odebrała to jako pożegnanie z reprezentacją.

„Nie wiem, co dalej”. Robert Lewandowski zabrał głos po porażce ze Szwecją

– To nie była żadna deklaracja – tłumaczył napastnik Barcelony w rozmowie z TVP Sport. – Nie wiem, co dalej. Muszę przemyśleć parę rzeczy, zastanowić się. Wrócę do klubu, mam jeszcze trochę meczów do rozegrania. Są znaki zapytania z tyłu głowy i sam będę musiał sobie na nie odpowiedzieć – dodał. 

Kilka dni w futbolu potrafi zmienić naprawdę wiele. Gdy Lewandowski przyjechał do Warszawy na pierwsze w tym roku zgrupowanie kadry, tryskał humorem, a na konferencji opowiadał, że na razie nie myśli o końcu kariery w reprezentacji i w najbliższym czasie nie podejmie takiej decyzji. Trudno jednak oprzeć się wrażeniu, że ta porażka może przyspieszyć to rozstanie.

– Po takim meczu ciężko cokolwiek powiedzieć, bo nie wiem, czy jakiekolwiek słowa będą pasowały do tego, co czujemy. Futbol bywa brutalny. Możesz grać dobrze, a na końcu zostajesz z niczym. Chyba jeszcze to do mnie nie dotarło. Myślę, że najgorzej będzie rano, gdy się obudzimy i zdamy sobie sprawę z tego, co się wydarzyło. Nie życzę tego nikomu – przyznał Lewandowski.

Czytaj więcej

Stefan Szczepłek: Smutek, żal i złość

Kolejny mecz o stawkę Polska zagra jesienią w Lidze Narodów

Czasu na przemyślenia ma sporo. Do jesieni reprezentacja nie rozegra żadnego spotkania o stawkę. W tym roku została jej już tylko Liga Narodów, w której będzie okazja do rewanżu na Szwedach. W Dywizji B, do której Polacy spadli po raz pierwszy od momentu powstania rozgrywek, czekają ją także mecze z Bośnią i Hercegowiną, która na mistrzostwa świata awansowała kosztem Włochów, oraz z Rumunią.

Czytaj więcej

Okazja do rewanżu na Szwedach już niedługo. Co jeszcze czeka kadrę Urbana w tym roku?