Wiosną cały piłkarski świat będzie się przygotowywał do mundialu, latem będzie turniej w Ameryce Północnej, a potem po krótkiej przerwie ruszą rozgrywki ligowe. Europejskie reprezentacje wrócą do gry na początku jesieni, kiedy wystartuje Liga Narodów, po raz pierwszy w nowej odsłonie.
Futbolowe władze nad reformą kalendarza zastanawiały się od jakiegoś czasu. Pierwsze okienko reprezentacyjne tradycyjnie wypadało na początku września, kolejne miesiąc później, a ostatnie w listopadzie.
Liga Narodów. Tak długiego zgrupowania jeszcze nie było
Kluby narzekały, że zaraz po tym, gdy wystartują rozgrywki, piłkarze wyjeżdżają na zgrupowania reprezentacji i nie mogą wejść w odpowiedni rytm, a w dodatku piłkarze z obu Ameryk, Afryki i Azji bez przerwy latają po świecie. Z drugiej strony selekcjonerzy skarżyli się, że dostają zawodników ledwie na kilka treningów i nie mają czasu, żeby cokolwiek wypracować.
Czytaj więcej
Polacy przeważali, ale przegrali w finale baraży ze Szwedami 2:3, tracąc bramkę w ostatnich minutach. Nadzieję na awans odebrał nam Viktor Gyokeres.
Teraz to się zmieni, bo zdecydowano się połączyć dwa pierwsze okienka przeznaczone na rozgrywki międzynarodowe w jedno. Przerwa reprezentacyjna zacznie się w tym roku 21 września i potrwa do 6 października. W tym czasie europejskie drużyny zagrają po cztery mecze w Lidze Narodów UEFA. W czasie przerwy listopadowej dołożą kolejne dwa spotkania.
Kto rywalem Polaków w Lidze Narodów?
Polacy jesienią zagrają w Dywizji B, a ich rywalami będą reprezentacje Bośni i Hercegowiny, Rumunii i Szwecji. Polacy spadli tutaj z Dywizji A, zajmując ostatnie miejsce w grupie z Chorwacją, Portugalią i Szkocją, natomiast Szwedzi wdrapali się na drugi poziom po pokonaniu słabeuszy z Azerbejdżanu, Estonii i Słowacji.
Czytaj więcej
Polacy rozegrali najlepszy mecz, odkąd ich trenerem jest Jan Urban. I przegrali. To ironia losu, specyfika piłki, więc w takich sytuacjach chce się...
Nasza drużyna (pod wodzą Jana Urbana, bo taką decyzję tuż po zakończeniu meczu w Solnej przekazał piłkarzom i sztabowi prezes PZPN Cezary Kulesza) zacznie od starcia u siebie z Bośnią i Hercegowiną 25 września, ale już trzy dni później czeka ją wyprawa do Szwecji, gdzie będzie się można zrewanżować za porażkę w finale baraży. Wrześniowo–październikowe okienko zakończymy meczami z Rumunią przed własną publicznością (2 października) oraz Bośnią i Hercegowiną na wyjeździe (5 października).
W listopadzie biało–czerwonych czeka wyprawa do Rumunii (14 listopada), a rok Polacy zakończą meczem ze Szwecją (17 listopada).
Taki kalendarz będzie obowiązywał co najmniej do 2030 r.