O tym, że dojdzie do tego głośnego rozstania, mówiło się od dłuższego czasu, ale dotąd kończyło się na zapowiedziach. Tym razem jednak to już naprawdę finał tej historii i po sezonie Salah pożegna się z Anfield.
Można śmiało powiedzieć, że odchodzi jedna z klubowych legend. Egipski napastnik przyczynił się mocno do odbudowy świetności Liverpoolu. Prowadził drużynę do największych sukcesów. Wygrywał z nią Ligę Mistrzów, dwukrotnie zdobywał mistrzostwo Anglii, cztery razy był najlepszym strzelcem Premier League. W sumie, licząc wszystkie rozgrywki, uzbierał dla zespołu ponad 250 bramek, co daje mu trzecie miejsce w klasyfikacji wszech czasów, za Ianem Rushem (346) i Rogerem Huntem (285).
Dlaczego Mohamed Salah odchodzi z Liverpoolu?
Przed rokiem, choć Liverpool zwlekał z propozycją przedłużenia umowy, Salah dał się jeszcze namówić na pozostanie, ale jego relacje z trenerem Arne Slotem stawały się coraz gorsze. Stracił miejsce w wyjściowym składzie, wypadł nawet z kadry na mecz Ligi Mistrzów. Sugerował, że zrobiono z niego kozła ofiarnego, obarczono winą za słabsze wyniki. – Wydaje mi się, że ktoś mnie tu nie chce – opowiadał w wywiadach. – Zostałem wrzucony pod autobus.
Czytaj więcej
Saudyjczycy są gotowi wydać fortunę na napastnika Liverpoolu. Al-Ittihad może zapłacić za gwiazdora reprezentacji Egiptu nawet 233 mln euro.
Kiedy w 2017 r. przychodził do Liverpoolu, miał już za sobą nieudaną przygodę w Chelsea, więc nikt nie przypuszczał, że klub dokonuje jednego z najważniejszych transferów w swojej historii.
Serwis Opta wyliczył, że przez te dziewięć lat „Król Egiptu”, jak nazywano Salaha, był najlepszym strzelcem Premier League (189), zaliczył najwięcej asyst (92), oddał najwięcej strzałów na bramkę (480) i stworzył najwięcej okazji z gry (534). Niedawno cieszył się z 50. trafienia w Lidze Mistrzów.
Czy Mohamed Salah może trafić do Arabii Saudyjskiej?
Był lubiany przez kolegów z zespołu i uwielbiany przez kibiców. Nie tylko ze względu na swoje umiejętności. Może przede wszystkim za to, jakim jest człowiekiem. Powszechna jest opinia, że nikt nie zrobił dla islamu tyle co Salah. W ojczyźnie stawiano mu pomniki, a fani Liverpoolu swego czasu śpiewali: „Strzel jeszcze kilka goli, a ja też zostanę muzułmaninem”.
Czytaj więcej
Strzel jeszcze kilka goli, a ja też zostanę muzułmaninem – śpiewają od ubiegłego sezonu kibice Liverpoolu. W Egipcie stawiają mu pomniki, Mekka obi...
– Nigdy nie sądziłem, jak bardzo ten klub, ci ludzie, to miasto staną się częścią mojego życia. Liverpool to nie tylko klub. To pasja, historia, duch. Chciałbym podziękować każdemu, kogo spotkałem tutaj na swojej drodze. Brakuje mi słów, aby to wszystko opisać – nie krył emocji. – To był niezwykły rozdział. Daliście mi najlepszy czas w moim życiu. Zawsze będę jednym z was. Nigdy nie będę szedł sam – nawiązał do hymnu Liverpoolu.
Salaha łączono w ostatnich dniach już z różnymi europejskimi potęgami, klubami amerykańskiej MLS i tymi z Arabii Saudyjskiej.
Do niedawna najbardziej prawdopodobnym kierunkiem dla Salaha wydawała się Arabia Saudyjska, ale napięta sytuacja na Bliskim Wschodzie stawia taki scenariusz pod znakiem zapytania
– Nie wiemy, gdzie Mohamed będzie grał w przyszłym sezonie. To oznacza również, że nie wie tego nikt inny. Nie wierzcie tym, którzy szukają uwagi – ucina wszelkie spekulacje agent piłkarza, Ramy Abbas Issa.
Salah w czerwcu skończy 34 lata, więc niewykluczone, że rzeczywiście poszuka szczęścia poza Europą. Do niedawna najbardziej prawdopodobnym kierunkiem wydawała się Arabia Saudyjska, ale napięta sytuacja na Bliskim Wschodzie stawia taki scenariusz pod znakiem zapytania.
Ogłaszając decyzję o rozstaniu już teraz, dał sobie i kibicom czas na pożegnanie. Przed Liverpoolem jeszcze kilka ważnych meczów, m.in. z Manchesterem City w ćwierćfinale Pucharu Anglii, z Paris Saint-Germain w ćwierćfinale Ligi Mistrzów, ostatnie derby z Evertonem czy prestiżowe starcia z Manchesterem United i Chelsea. Okazji do podziękowania Salahowi nie zabraknie.