To, co wydarzyło się w sobotę na Wembley, będzie symbolicznym obrazkiem upadku drużyny, która w ostatnich latach zdominowała rozgrywki w Anglii. Zawodnicy Guardioli ponieśli porażkę z rywalem z dolnej połówki tabeli Premier League, który nigdy wcześniej nie zdobył żadnego trofeum i nie grał w europejskich pucharach (teraz dostał się do Ligi Europy).
Dla Manchesteru City to była ostatnia szansa, by nie zostać z pustymi rękami. Po czterech latach panowania z tronu w Anglii zepchnął ich Liverpool, a w Lidze Mistrzów za burtę wyrzucił ich już w barażach Real Madryt. Ekipa Guardioli szybko odpadła nawet z Pucharu Ligi Angielskiej. Doszło do tego, że w przyszłym sezonie może jej zabraknąć w Champions League, jeśli nie wygra dwóch ostatnich spotkań na krajowym podwórku.