Niewiele brakowało, by klasyk Premier League został przełożony. Wszystko przez pogodę. Obfite opady śniegu utrudniały podróżowanie kibicom, ale na szczęście spotkanie ostatecznie odbyło się zgodnie z planem. I choć po pierwszej połowie można było mieć niedosyt, druga wszystko wynagrodziła.
Była 52. minuta, kiedy Manchester United zaskoczył gospodarzy. Wynik meczu mocnym strzałem pod poprzeczkę otworzył Lisandro Martinez.
Liverpool - Manchester United. Podział punktów na Anfield
Czerwone Diabły z prowadzenia cieszyły się jednak zaledwie siedem minut. Matthijs de Ligt dał się ograć w polu karnym swojemu rodakowi Cody'emu Gakpo i Holender szybko wyrównał.
Czytaj więcej
Liverpool umocnił się na prowadzeniu w Premier League, rozbijając na wyjeździe Tottenham 6:3. Mohamed Salah pobił kolejne rekordy.
De Ligt wyrósł na pechowca spotkania, bo niedługo później po jego zagraniu ręką sędzia - korzystając z pomocy wideoweryfikacji - podyktował rzut karny. Do jedenastki podszedł Mohamed Salah i zrobiło się 2:1, choć Andre Onana był bliski obrony.
Wydawało się, że Liverpool nie wypuści już zwycięstwa, ale wkrótce obrona gospodarzy zaspała i Amad Diallo zapewnił United cenny punkt.
"Nie jesteśmy doskonali". Virgil van Dijk po meczu z Manchesterem United
Czerwone Diabły przyjeżdżały na Anfield po serii czterech porażek z rzędu, a trener Ruben Amorim nie krył zmartwienia, że jego zawodnicy są niespokojni, a czasem nawet przestraszeni na boisku. Czy mecz na Anfield tchnie w nich nową wiarę?
Czytaj więcej
Urodził się w Kielcach, do Anglii przyjechał już kilka lat temu, ale dopiero w święta rozegrał pierwszy mecz w Premier League. I to od razu przeciw...
Takie nadzieje były już po grudniowym zwycięstwie nad City w derbach Manchesteru (2:1). Nie poszły jednak za nim kolejne wygrane. United nadal są w dolnej połowie tabeli, tylko siedem punktów nad strefą spadkową. Przed nimi spotkanie z Arsenalem w trzeciej rundzie Pucharu Anglii (12 stycznia).
Liverpool nie wykorzystał z kolei okazji, by odskoczyć Arsenalowi (1:1 z Brighton) i prowadzi w tabeli Premier League z sześciopunktową przewagą. - Nie jesteśmy doskonali, ciągle się uczymy i musimy wyciągnąć z tego wnioski. Myślimy o następnym meczu, nie patrzymy w tabelę - przekonuje kapitan drużyny Virgil van Dijk.
Liverpool już w środę zagra z Tottenhamem w półfinale Pucharu Ligi.