Po trzech miesiącach od podpisania umowy Szczęsny w końcu zadebiutował w katalońskich barwach. Rywal nie był wymagający, Polak miał do obrony zaledwie jeden strzał - w środek bramki.
Kataloński dziennik „Mundo Deportivo” pisze, że Szczęsny był „czujny”, ale „prawie narobił bałaganu, gdy nie zrozumiał się z Gerardem Martinem”. W końcówce meczu piłka przeszła między nogami Polaka, ale nie wpadła do bramki, bo z pomocą przyszedł Pau Cubarsi.
„Wszyscy chcemy ich powrotu”. Hansi Flick o Danim Olmo i Pau Victorze
„Barca w końcu może się cieszyć” - zauważa madrycka „Marca”, nawiązując nie tylko do ostatnich słabszych wyników, ale także do przegranej batalii o rejestrację Daniego Olmo i Pau Victora.
Czytaj więcej
Kibice Barcelony domagają się głowy prezesa po zamieszaniu z rejestracją zawodników, a piłkarze przygotowują się do pierwszego meczu w 2025 roku. C...
- Wszyscy chcemy ich powrotu, ale musimy zaakceptować tę sytuację. Jesteśmy profesjonalistami i staramy się, by nie miało to wpływu na wyniki drużyny - zaznacza trener Hansi Flick.
Odwołanie do hiszpańskiej federacji nie przyniosło rezultatu, więc klub zamierza teraz wejść na drogę sądową.
Barbastro - Barcelona. Co powiedział Wojciech Szczęsny po swoim debiucie?
Szczęsny pojawił się w wyjściowym składzie, bo Flick oszczędzał Inakiego Penę na Superpuchar Hiszpanii. Nie brak jednak głosów, że Szczęsny może wystąpić również w kolejnych meczach, gdyż Barcelonę w styczniu czekają jeszcze ważne spotkania w Lidze Mistrzów i powrót na ligowe boiska.
Walkę o Superpuchar Katalończycy zaczną w środę w Arabii Saudyjskiej. W półfinale rozgrywek zmierzą się z Athletikiem Bilbao.
Czytaj więcej
Robert Lewandowski kończy rok jako najlepszy strzelec ligi hiszpańskiej i Ligi Mistrzów, ale to był dla niego trudny czas. Z Barceloną nie zdobył ż...
- Nie ukrywam, że jak podpisywałem kontrakt, to byłem po trzech miesiącach nierobienia niczego, będąc przekonanym, że karierę będę kończył. Mentalnie byłem po tej drugiej stronie. Brałem pod uwagę każdą możliwość. Również taką, że nigdy tej koszulki na siebie nie założę - przyznał Szczęsny w rozmowie z TVP Sport. - Ten debiut jest wyjątkowy z wielu powodów. Nie ukrywam, że na gorszym boisku jeszcze nie zdarzyło mi się grać, ale oba zespoły grały na tym samym i było sprawiedliwie. Jest duża duma. Mój brat przyjechał specjalnie z Polski i gdzieś tutaj jest. Cała rodzina oglądała w telewizji. Nie spodziewałem się, że po karierze mogą dziać się takie rzeczy - dodał.