Reklama
Reklama

Piłkarz Liverpoolu chce kupić klub od polskiego biznesmena. Daje 150 milionów euro

Kapitan Liverpoolu Trent Alexander-Arnold złożył ofertę kupna francuskiego klubu FC Nantes. Jego właścicielem od 2007 roku jest Waldemar Kita, francusko-polski biznesmen z branży optycznej, medycznej i lotniczej.
Piłkarz Liverpoolu Trent Alexander-Arnold

Piłkarz Liverpoolu Trent Alexander-Arnold

Foto: REUTERS/Molly Darlington

Alexander-Arnold świadomie planuje swoje życie również to poza piłką nożną. 25-letni piłkarz już kilka lat temu powierzył sprawy finansowe swojemu ojcu Michaelowi. Ten założył fundusz inwestycyjny z siedzibą w Londynie. W październiku ubiegłego roku przez firmę Otro Capital m.in. wraz z mistrzem świata z 2014 roku, byłym piłkarzem Chelsea i Manchesterem United Juanem Matą, wykupił od Renault udziały we francuskim zespole Formuły 1 Alpine Racing.

Teraz rodzinny biznes Arnoldów wziął za cel to na czym zna się najlepiej – piłkę nożną. Skoncentrowali się na Francji. Próbowali przejąć wciąż jeden z najbardziej znanych i szanowanych klubów Saint-Etienne, potem słynący ze świetnej pracy z młodymi piłkarzami Le Havre. Obecnie toczą się negocjacje w sprawie przejęcia FC Nantes.

Czytaj więcej

Nowa Liga Mistrzów. Groźba strajku na horyzoncie

Kim jest Waldemar Kita, właściciel FC Nantes?

To – jak Saint-Etienne – klub z ogromnymi tradycjami i dorobkiem, choć od kilku lat pozostający w cieniu. „Kanarki” osiem razy zdobywały mistrzostwo Francji, czterokrotnie Puchar Francji. W latach 90. XX wieku Nantes grało w półfinale Ligi Mistrzów, z Romanem Koseckim w składzie. Wychowało wielu znakomitych piłkarzy, m.in. kilku mistrzów świata z 1998 roku w tym obecnego selekcjonera „Trójkolorowych” Didier Deschampsa.

Od 2007 roku właścicielem klubu pozostaje 71-letni Waldemar Kita. Urodzonemu w Szczecinie biznesmenowi, który od lat 70. mieszka we Francji i Szwajcarii od pewnego czasu zarządzanie Nantes przysparza wielu problemów. Nie ma najlepszej opinii wśród kibiców, nie może dojść do porozumienia z władzami miasta w sprawie budowy nowego stadionu, z roku na rok łata budżet wyprzedając zdolniejszych zawodników. Oferta, którą złożyła rodzina Alexandra-Arnolda, przyszła dla niego we właściwym momencie.

Reklama
Reklama
Trent Alexander-Arnold podczas meczu Ligi Narodów Anglia-Finlandia

Trent Alexander-Arnold podczas meczu Ligi Narodów Anglia-Finlandia

Foto: JUSTIN TALLIS / AFP

Za ile Trent Alexander-Arnold chce kupić FC Nantes?

Jak podaje „L’Equipe” w połowie lipca odbyło się pierwsze spotkanie między zainteresowanymi stronami. Anglicy zaproponowali kwotę 100 milionów euro plus 40 milionów w bonusach. Dla porównania, amerykański fundusz BlueCo w ubiegłym roku wykupił udziały w Strasbourgu za 75 milionów euro.

Czytaj więcej

Liga mistrzów zarabiania

W tym tygodniu fundusz Alexander-Arnold dostał zezwolenie na przeprowadzenie audytu w FC Nantes. Sprawa się jednak skomplikowała, bo Kita i jego syn zastanawiają się, czy chcą zrezygnować z kierowania klubem piłkarskim. Klan Arnoldów oferuje obecnie 150 milionów euro. Negocjacje trwają.

Kylian Mbappe też wykupił udziały we francuskim klubie

Jak zauważają francuskie media, jeśli doszłoby do transakcji, Alexander-Arnold stałby się drugim aktywnym piłkarzem, który przejąłby francuski klub.

Latem 80 procent udziałów w drugoligowym SM Caen wykupiła poprzez fundusz Coalition Capital firma Interconnected Ventures. Jej właścicielem jest Kylian Mbappe, kapitan reprezentacji Francji i od lipca napastnik Realu Madryt.

Piłka nożna
Postraszyli nawet Włochów i Hiszpanów. Albania – rywal Polaków w barażach o mundial
Materiał Promocyjny
Jedna rata i większa kontrola nad budżetem domowym?
Materiał Promocyjny
Centra danych to kwestia całego ekosystemu
Piłka nożna
Kamil Grabara. Nie chciał być rezerwowym, może zostać numerem jeden
Piłka nożna
Robert Lewandowski przed barażami o mundial. „Mamy dwa finały. Wierzę, że awansujemy”
Piłka nożna
Był nadzieją polskiej piłki, podniósł się po ciężkich kontuzjach. Czy Jakub Moder zbawi kadrę?
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama