Zimowe okno transferowe w największych europejskich ligach kończy się już 1 lutego, ale telenowelę związaną z odejściem Piotra Zielińskiego z Napoli możemy oglądać jeszcze długo. Polak ma kontrakt ważny do czerwca, jednak przedłużać go nie zamierza. Według włoskich mediów odrzucił już drugą ofertę od szefów klubu.
To może oznaczać, że w najbliższych miesiącach czeka go zesłanie na ławkę rezerwowych lub nawet trybuny. Właściciel Napoli Aurelio De Laurentiis stosował takie metody już nieraz wobec buntowników, a ich ofiarą padł kiedyś Arkadiusz Milik.
Czytaj więcej
SSC Napoli na półmetku sezonu zajmuje miejsce w środku tabeli Serie A, a kibiców najbardziej irytuje, że zespół Waltera Mazzarriego powoli zaczyna...
Próbkę tego mieliśmy już podczas Superpucharu Włoch. Zieliński w Rijadzie rozegrał tylko kilkanaście minut w półfinale z Fiorentiną, w finale z Interem w ogóle nie pojawił się na boisku.
Wcześniej nie znalazł się w kadrze na ligowe spotkanie z Salernitaną, choć powodem miało być zmęczenie, a nie informacja, że porozumiał się już z Interem w sprawie letniej przeprowadzki.
Ewentualne odsunięcie Zielińskiego na boczny tor niepokoi w kontekście marcowych baraży o Euro 2024, a później – w razie awansu – przygotowań do samego turnieju finałowego.
Piotr Zieliński nie chce przedłużyć kontraktu z Napoli i niewykluczone, że trafi na trybuny
Głośno w ostatnich dniach zrobiło się także o możliwym transferze Jakuba Kiwiora. Młody obrońca ma problemy z przebiciem się do pierwszego składu Arsenalu Londyn i jeśli wierzyć przeciekom, chętnie wróciłby do Włoch – najlepiej do któregoś z klubów czołówki Serie A. Zainteresowanie wykazał chociażby Milan, ale tylko wypożyczeniem, a Arsenalu takie rozwiązanie nie urządza.
Do Europy – najlepiej do lig włoskiej lub hiszpańskiej – chciałby wrócić Karol Świderski. W jego przypadku nie chodzi jednak o kłopoty z grą, lecz o długie i uciążliwe podróże ze Stanów Zjednoczonych na zgrupowania kadry. Wcześniej z tego samego powodu decyzję o powrocie na Stary Kontynent podjął inny z liderów reprezentacji – Przemysław Frankowski. Na razie Świderski wciąż jest jednak napastnikiem Charlotte FC.
Dalekich wypraw za ocean nie obawia się Bartosz Slisz. Tydzień temu podpisał kontrakt z Atlanta United, czyli zespołem, który w ubiegłym sezonie zajął szóste miejsce w Konferencji Wschodniej.
Czytaj więcej
Pomocnik reprezentacji Polski i Legii Warszawa zagra w Major League Soccer. Podpisał kontrakt z Atlanta United do 2028 roku.
Robert Lewandowski umowę z Barceloną ma ważną do czerwca 2026 roku, ale słabsze występy Polaka będą podsycały spekulacje dotyczące jego przyszłości. Tym bardziej że kontrakt został skonstruowany tak, że kapitan reprezentacji z każdym sezonem może liczyć podobno na wzrost wynagrodzenia.
Kataloński dziennik „Sport” twierdzi, że pozycja Lewandowskiego jest tak silna, iż nikt w Barcelonie nie będzie próbował latem wymusić na nim transferu. Uszanują też, jeśli będzie chciał odejść i przyjąć jakąś lukratywną propozycję, na przykład z USA bądź Bliskiego Wschodu.
Lepiej jednak, by wrócił do dawnej strzeleckiej formy, bo skorzystają na tym nie tylko mistrzowie Hiszpanii, ale też reprezentacja Polski.