Po meczu Legia - Alkmaar. Holandia przedstawia własną wersję wydarzeń. MSZ wzywa ambasadorkę Królestwa Niderlandów

W związku z incydentem po meczu Legii Warszawa w Alkmaar i zatrzymaniu dwóch piłkarzy klubu, Ministerstwo Spraw Zagranicznych wezwało ambasador Królestwa Niderlandów Daphne Bergsma.

Publikacja: 06.10.2023 18:14

Policja przed stadionem w Alkmaar

Policja przed stadionem w Alkmaar

Foto: AP/EPA/Michel van Bergen

Po przegranym 0:1 meczu Legii Warszawa i AZ Alkmaar w ramach Ligi Konferencji, na stadionie gospodarzy doszło do przepychanek  z udziałem miejscowej policji i ochrony stadionu z polskimi kibicami i piłkarzami. 

Naruszona została nietykalność cielesna kilku piłkarzy, szarpany był także prezes Legii Dariusz Mioduski, według którego doszło do "skandalu bez precedensu".

Czytaj więcej

Prezes Legii Warszawa o wydarzeniach w Holandii: Absolutny skandal, nie odpuścimy

Podczas przepychanek holenderska policja i ochrona stadionu Alkmaar otoczyły część polskiej ekipy, pozostali jej członkowie mieli utrudniony dostęp do autokaru.

Policjanci wyprowadzili z pojazdu dwóch piłkarzy Legii - Portugalczyka Josue i Serba Radovana Pankova. Zostali zakuci w kajdanki i przewiezieni na posterunek policji.

Strona holenderska: To polscy gracze stosowali przemoc

Według wydanego niedawno wspólnego oświadczenia policji, prokuratury, władz gminy i klubu AZ Alkmaar, polscy kibice nie wywiązali się z ustaleń, które wymagały od nich wymiany uzyskanego w Polsce vouchera na bilet wykupiony na stadionie Alkmaar.

Ponadto Holendrzy twierdzą, że u polskich kibiców odkryto "ciężką pirotechnikę".

Mieli oni szturmować przez meczem bramę wjazdowa na stadion, zastosowali przemoc wobec policji i ochrony. Jeden z policjantów stracił przytomność.

Według strony holenderskiej, to polscy piłkarze zastosowali przemoc. "Aby chronić bezpieczeństwo własne i stewardów, użyto gazu łzawiącego. Podczas szturmu kibice Legii zabrali policji kilka pałek i gaz pieprzowy" - czytamy w informacji prokuratury.

"Polskie media kreują obraz, że piłkarze byli ofiarami działań policji, jednak wcale tak nie jest. To gracze zastosowali przemoc. Zatrzymanie to poważny środek zapobiegawczy, policja nie robi tego bez powodu. Na pewno nie z zawodnikami po meczu międzynarodowym" - napisała w komunikacie prokuratura, cytowana przez eurosport.tvn24.pl.

Polskie MSZ wzywa ambasadorkę Królestwa Niderlandów

Resort spraw zagranicznych wezwał na rozmowę Daphne Bergsma, ambasadorkę Holandii w Warszawie.

"W związku z wiarygodnymi, bardzo niepokojącymi informacjami o dyskryminacyjnych działaniach holenderskich służb wobec obywateli RP m. in. na terenie miasta Alkmaar, do MSZ została na jutro wezwana Ambasador Królestwa Niderlandów" napisał wiceszef MSZ Paweł Jabłonski..

"Nie ma zgody rządu RP na dyskryminację naszych obywateli. Osoby za to odpowiedzialne muszą ponieść konsekwencje" - napisał Jabłoński.

Po przegranym 0:1 meczu Legii Warszawa i AZ Alkmaar w ramach Ligi Konferencji, na stadionie gospodarzy doszło do przepychanek  z udziałem miejscowej policji i ochrony stadionu z polskimi kibicami i piłkarzami. 

Naruszona została nietykalność cielesna kilku piłkarzy, szarpany był także prezes Legii Dariusz Mioduski, według którego doszło do "skandalu bez precedensu".

Pozostało 86% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Piłka nożna
Utracona chwała Albionu. Historia reprezentacji Anglii
Piłka nożna
Zmobilizowana Francja pokonuje Austrię. Polska opuszcza ostatnie miejsce
Piłka nożna
Euro 2024: W meczu Serbia-Anglia padł niechlubny rekord
Piłka nożna
Johan Cruyff. Prawie nieśmiertelny
Akcje Specjalne
Mapa drogowa do neutralności klimatycznej
Piłka nożna
Rumunia - Ukraina na Euro 2024. Mają poczucie misji
Piłka nożna
Francja - Austria. Polityka ważniejsza niż futbol. Piłkarze nie wstydzą się poglądów