Nasi piłkarze już w poniedziałek o 20:45 będą mogli na Stadionie Narodowym zagrać w piłkę i zrekompensować kibicom klęskę, do której doszło w Pradze. Polacy eliminacje Euro 2024 rozpoczęli od porażki 1:3 z Czechami, ale droga do awansu pozostaje prosta, bo na mistrzostwa Europy pojadą dwie najlepsze drużyny grupy. Margines błędu podopieczni Santosa już teraz sobie jednak ograniczyli.
- Noc po meczu była bardzo trudna - nie kryje Jan Bednarek, który zagrał przeciwko Czechom od pierwszej minuty, choć przyjechał na zgrupowanie z mocno obitym żebrem - Wiemy, co nie funkcjonowało na boisku. Musieliśmy po tym meczu oczyścić głowy. Drugi raz już tak nie zagramy i patrzymy na to, co przed nami. Czekamy na kolejny mecz z motywacją oraz chłodną głową. Najważniejsze to pokazać reakcję. Ona się liczy.