Polska - Albania. Fernando Santos: Nie możemy zapomnieć o Pradze

- Mecz z Czechami nie zmieniło mojej wizji gry, choć nie udało jej się wdrożyć w praktyce. Nie wolno nam o tym spotkaniu zapomnieć. Teraz musimy pokazać charakter oraz odwagę - mówi przed meczem Albania - Polska selekcjoner Fernando Santos.

Publikacja: 26.03.2023 12:03

Polska - Albania. Fernando Santos: Nie możemy zapomnieć o Pradze

Foto: PAP/Piotr Nowak

Nasi piłkarze już w poniedziałek o 20:45 będą mogli na Stadionie Narodowym zagrać w piłkę i zrekompensować kibicom klęskę, do której doszło w Pradze. Polacy eliminacje Euro 2024 rozpoczęli od porażki 1:3 z Czechami, ale droga do awansu pozostaje prosta, bo na mistrzostwa Europy pojadą dwie najlepsze drużyny grupy. Margines błędu podopieczni Santosa już teraz sobie jednak ograniczyli.

- Noc po meczu była bardzo trudna - nie kryje Jan Bednarek, który zagrał przeciwko Czechom od pierwszej minuty, choć przyjechał na zgrupowanie z mocno obitym żebrem - Wiemy, co nie funkcjonowało na boisku. Musieliśmy po tym meczu oczyścić głowy. Drugi raz już tak nie zagramy i patrzymy na to, co przed nami. Czekamy na kolejny mecz z motywacją oraz chłodną głową. Najważniejsze to pokazać reakcję. Ona się liczy.

Selekcjoner Santos podkreśla, że nieudany debiut w roli selekcjonera naszej drużyny nie zmienia sposobu, w jaki patrzy na pracę z Polakami. - Taka sytuacja, jak 0:2 po kilku minutach, nigdy w karierze mi się nie przytrafiła. Ten mecz nie zmienił jednak mojej wizji gry. Zawodnicy nie mogą o nim zapomnieć, bo to nie może się powtórzyć. Teraz jednak czas pokazać charakter oraz odwagę.

Czytaj więcej

Czechy - Polska. Bardzo zimny prysznic. Zapomnieliśmy, że mamy grać w piłkę

Zmiany w składzie będą, bo kilku zawodników zawiodło, a zgrupowanie opuścił kontuzjowany Matty Cash. - Nie mam teraz w głowie nawet 90 proc. wyjściowej jedenastki - zastrzega jednak Santos. - Nie chodzi tylko o to, jak zagraliśmy, ale także o fakt, że to będzie drugi mecz po krótkiej przerwie. Chcę podkreślić jedno: problemem była drużyna, a nie tylko obrona. Piłka to gra totalna, trzeba w niej zawsze patrzeć na całość.

Polacy niedawno w eliminacjach mistrzostw świata wygrali z Albanią 4:1 i 1:0, ale wyniki nie oddają przebiegu meczu. - Każdy widział, jak trudne to były spotkanie. Bardzo fizyczne, pełne walki. Na  to musimy się przygotować mentalnie. Najpierw jest walka - mówi Bednarek. - Musimy dorównać rywalom charakterem, a jakości z przodu mamy wystarczająco dużo, żeby kreować sytuacje i strzelać gole.

Nasi piłkarze już w poniedziałek o 20:45 będą mogli na Stadionie Narodowym zagrać w piłkę i zrekompensować kibicom klęskę, do której doszło w Pradze. Polacy eliminacje Euro 2024 rozpoczęli od porażki 1:3 z Czechami, ale droga do awansu pozostaje prosta, bo na mistrzostwa Europy pojadą dwie najlepsze drużyny grupy. Margines błędu podopieczni Santosa już teraz sobie jednak ograniczyli.

- Noc po meczu była bardzo trudna - nie kryje Jan Bednarek, który zagrał przeciwko Czechom od pierwszej minuty, choć przyjechał na zgrupowanie z mocno obitym żebrem - Wiemy, co nie funkcjonowało na boisku. Musieliśmy po tym meczu oczyścić głowy. Drugi raz już tak nie zagramy i patrzymy na to, co przed nami. Czekamy na kolejny mecz z motywacją oraz chłodną głową. Najważniejsze to pokazać reakcję. Ona się liczy.

2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Piłka nożna
Czechy - Polska. Wojciech Szczęsny: Nic mnie nie martwi, potrzebujemy czasu
Piłka nożna
Czechy - Polska. Fernando Santos zabrał głos po klęsce. "Wiedzieliśmy, że to zrobią"
Piłka nożna
Czechy - Polska 3:1. Wstyd! Polacy bez szans w Pradze
Piłka nożna
Euro: Następcy ośmiornicy Paula. Słonica i orangutan przewidują, że Niemcy wygrają
Materiał Promocyjny
Jaki jest proces tworzenia banku cyfrowego i jakie czynniki są kluczowe dla jego sukcesu?
Piłka nożna
Szóste Euro Cristiano Ronaldo. Jaki cel stawia przed Portugalią?
Piłka nożna
Euro 2024. Chuligani to już najmniejszy problem