Reklama

Wyboista droga polskich drużyn w Lidze Europy

Legia i Cracovia zaczynają dziś walkę o Ligę Europy. Cel – awans do fazy grupowej.

Aktualizacja: 11.07.2019 20:11 Publikacja: 10.07.2019 19:29

Hiszpanie mają historyczne powody, by wygrywać w Gibraltarze. Napastnik Legii Carlitos może o tym pa

Hiszpanie mają historyczne powody, by wygrywać w Gibraltarze. Napastnik Legii Carlitos może o tym pamiętać

Foto: Reporter

Polskie drużyny są faworytami meczów w pierwszej rundzie kwalifikacji, ale do prawdziwej Europy Legię i Cracovię prowadzi bardzo długa i prawdopodobnie wyboista droga.

Rywalizację o odzyskanie mocno nadwątlonego zaufania kibiców Legia rozpocznie w Gibraltarze. Jej rywal – Europa FC – to siedmiokrotny mistrz terytorium położonego na skale na krańcu Hiszpanii, a także ośmiokrotny i aktualny, zdobywca Pucharu, obrazowo nazwanego Rock Cup (Puchar Skały).

To drużyna półamatorska, podobnie zresztą jak cała gibraltarska liga. Wszystkie zespoły dzielą się jednym stadionem – Victoria Stadium – położonym tuż przy lotnisku i wjeździe na terytorium Gibraltaru.

Od pasa startowego oddziela obiekt mniej niż 100 metrów. Trybuny na Victoria Stadium są tylko za dłuższymi liniami boiska, a więc piłkarze mają doskonały widok na startujące i lądujące samoloty.

Carlitos po nowemu

Mecz z amatorami z Gibraltaru zapewne będzie dla Legii tylko nieco poważniejszym sparingiem. Nikt się nie spodziewa, że z tej pary może awansować inny zespół niż ten, który jeszcze nie tak dawno temu grał w Lidze Mistrzów.

Reklama
Reklama

Wszyscy jednak, którzy oczekują od podopiecznych Aleksandara Vukovicia wysokiego zwycięstwa i mnóstwa strzelonych goli, mogą się poczuć rozczarowani, gdyż legioniści są jeszcze w okresie przygotowawczym. Dla nich być może to lepiej, że tego spotkania nie pokaże żadna telewizja.

W Legii oficjalnie zadebiutuje kilku zawodników – Walerian Gwilia pozyskany z Górnika Zabrze, który odpowiadać ma za konstrukcje akcji ofensywnych, oraz błyskotliwy skrzydłowy sprowadzony z Jagiellonii Białystok – Arvydas Novikovas. Być może języczkiem u wagi będzie jednak nowa pozycja Carlitosa.

Hiszpan, król strzelców ekstraklasy sprzed dwóch lat, jeszcze w barwach Wisły Kraków w poprzednim sezonie ustawiany był najczęściej jako środkowy napastnik. Choć zdobył 16 goli i był najlepszym strzelcem Legii, to jednak trudno było odnieść wrażenie, że wkomponował się w zespół i spełnił wszystkie pokładane w nim nadzieje.

W Wiśle zdecydowanie częściej grał przodem do bramki, mógł się rozpędzić, miał miejsce, przez co był nie tylko skuteczniejszy, ale i zdecydowanie bardziej widowiskowy.

Tymczasem w Legii środkowy napastnik musi zazwyczaj mierzyć się ze skomasowaną defensywą przeciwnika. W niemal wszystkich sparingach rozgrywanych latem Vuković ustawiał Hiszpana za wysuniętym atakującym, który na sobie skupiał uwagę stoperów rywala, walczył z nimi łokciami, przyjmował piłki, stojąc tyłem do bramki, i odgrywał je do Carlitosa.

Może się okazać, że ten właśnie ruch serbskiego szkoleniowca będzie jednocześnie najbardziej znaczącym wzmocnieniem Legii.

Reklama
Reklama

Ambitny profesor

Cracovia rywalizację rozpoczyna od meczu z wicemistrzem Słowacji – DAC Dunajska Streda (to największy sukces w historii klubu). Przyglądając się Słowakom, nie sposób oprzeć się wrażeniu, że DAC jest wszystkim tym, czym Cracovia bardzo by chciała być.

Trener Michał Probierz słynie z krucjaty przeciwko warunkom, w jakich przychodzi trenować polskiej młodzieży i seniorom. Właściciel Cracovii, profesor Janusz Filipiak, nie ukrywał, zatrudniając Probierza, że plany ma ambitne i długofalowe. Celem nie jest zdobycie jednego czy dwóch trofeów, ale zmiana sposobu funkcjonowania klubu. Probierz jest kimś więcej niż tylko trenerem, co ma zresztą odbicie w formalnej strukturze – oficjalnie jest również wiceprezesem.

W maju tego roku Filipiak w asyście Probierza wbił pierwszą łopatę pod budowę nowoczesnej bazy treningowej w podkrakowskiej Rącznej.

Akademia marzeń

W Dunajskiej Stredzie (22 500 mieszkańców) mają taką już od kilku lat. Szkoleniowcem DAC jest Niemiec znany z pracy z młodzieżą – Peter Hyballa. W wywiadzie dla „Kickera" mówił, że na Słowacji znalazł bazę treningową i infrastrukturę na poziomie Bundesligi, a akademia już należy do najlepszych w kraju i ma ambicje, by zostać jedną z najlepszych w regionie.

Z kolei w wywiadzie udzielonym „Przeglądowi Sportowemu" Hyballa zapowiada, że wkrótce DAC może stać się „Ajaxem Europy Wschodniej". Brzmi jak spełnienie wszystkich marzeń trenera Probierza, a także Probierza wiceprezesa.

Hyballa, który pracował z młodzieżą Borussii Dortmund i Bayeru Leverkusen, ma do dyspozycji bardzo młodą drużynę. Najstarszym zawodnikiem jest 28-letni Eric Davies z Panamy. Środkowy obrońca Lubomir Šatka, który jako 17-latek wyjechał trenować w akademii Newcastle, będzie w tym spotkaniu żegnał się z kibicami DAC, bo trafi do Lecha Poznań. Jednym z jego zastępców ma być Danyło Beskorowajny, który właśnie zdobył z Ukrainą mistrzostwo świata do lat 20 na polskich stadionach.

Reklama
Reklama

W poprzednim sezonie polskie zespoły odpadały w starciach ze słowackimi: Górnik Zabrze w drugiej rundzie kwalifikacyjnej LE z AS Trenczyn, a Legia na tym samym etapie, ale w eliminacjach Champions League ze Spartakiem Trnava.

DAC Dunajska Streda – Cracovia (19.00, TVP Sport)

Piłka nożna
Czy Maroko jest gotowe na mundial 2030? Kibice mają prawo czuć się bezpiecznie
Piłka nożna
Real Madryt będzie miał nowego trenera. Xabi Alonso odchodzi po porażce w El Clasico
Piłka nożna
Szalone El Clasico. Barcelona z pierwszym trofeum w tym roku, Lewandowski znów z golem
Piłka nożna
Będzie pierwsze w tym roku El Clasico. Real zagra z Barceloną o Superpuchar Hiszpanii
Piłka nożna
Barcelona nokautuje w Superpucharze Hiszpanii. Czy będzie El Clasico w finale?
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama