Reklama

Mila wrócił do domu

Wiosenną rundę Ekstraklasy rozpoczyna przebojowy mecz Lechii z Wisłą w Gdańsku.
Sebastian Mila – nowy lider Lechii Gdańsk

Sebastian Mila – nowy lider Lechii Gdańsk

Foto: PAP/Adam Warřawa

Krakowianie zajmują czwarte miejsce – nieco powyżej swoich możliwości. Lechia jest 13. – zdecydowanie poniżej oczekiwań kibiców. Skąd więc takie zainteresowanie?

Wiślacy borykają się z rozmaitymi problemami, a po 16 latach inwestowania w klub Bogusław Cupiał przechodzi kolejny, zrozumiały okres utraty wiary. Podobno nowy prezes, a były bramkarz Wisły Robert Gaszyński ma jakieś pomysły na przywrócenie zespołowi blasku. Ale największą wartością Wisły jest jej trener Franciszek Smuda. Między nim a Cupiałem jest jakiś rodzaj chemii, polegający chyba na tym, że właściciel mówi trenerowi: nie dam ci więcej kasy, zrób coś.

I Smuda robi. Bez pieniędzy, a więc i transferów, sklecił drużynę z graczy zbliżających się do końca karier (Arkadiusz Głowacki, Dariusz Dudka, Paweł Brożek, Łukasz Garguła, Rafał Boguski), namówił do pozostania Semira Stilicia, wziął paru młodych i gra o mistrzostwo Polski.

W Lechii też by chcieli, ale nie tylko w porównaniu z Wisłą do tej pory wszystko stało tam na głowie. Nie sprawdził się zagraniczny trener, znany chyba tylko agentom, którzy go sprowadzili.

Jesienią i zimą dokonano więc zmian, które tym razem mają szanse powodzenia. Trenerem został Jerzy Brzęczek, co daje gwarancje jakości i kultury. Przyszło trzech reprezentantów Polski: obrońcy Grzegorz Wojtkowiak i Jakub Wawrzyniak oraz pomocnik Sebastian Mila. Teoretycznie Lechia może mieć najlepszych bocznych obrońców w Polsce.

Mila wrócił prawie do domu (pochodzi z Koszalina, ale zaczynał karierę w Lechii), co powinno na niego dobrze wpłynąć. Tym bardziej że został też kapitanem drużyny. Prezentacja Lechii w jednej z gdańskich galerii handlowych spotkała się z niezwykłym zainteresowaniem kibiców. Przynajmniej oni tam nie zawodzą. Dziś będzie poważny test dla wszystkich. W dodatku w przyjemnej atmosferze, bo Lechia i Wisła są ze sobą zaprzyjaźnione.

Legia, która prowadzi w tabeli i będzie wiosną walczyć o trzy sroki (liga, Puchar Polski, Liga Europejska), wczoraj zaczęła sezon od pucharowego meczu ze Śląskiem (zakończył się po zamknięciu tego wydania gazety). W niedzielę spotka się na Łazienkowskiej z Jagiellonią. Kibice gości do stolicy nie zostaną wpuszczeni, bo kiedy byli tu ostatnio, nie potrafili się zachować.

Reklama
Reklama

20. KOLEJKA

Piątek
• Zawisza – Łęczna 18.00 (Canal + Family, nSport +)
• Lechia – Wisła 20.30 (Canal + Sport)

Sobota
• Bełchatów – Podbeskidzie 15.30 (nSport +)
• Ruch – Piast 15.30 (Canal + Sport)
• Pogoń – Lech 18.00 (Canal + Sport)

Niedziela
• Cracovia – Śląsk 15.30 (Canal + Sport)
• Legia – Jagiellonia 18.00 (Canal + Sport)

Poniedziałek
• Górnik Zabrze – Korona 18.00 (Canal + Family, nSport +).

Piłka nożna
Robert Lewandowski wśród najlepszych strzelców w historii. Pelé w zasięgu Polaka
Materiał Promocyjny
Jedna rata i większa kontrola nad budżetem domowym?
Materiał Promocyjny
PR&Media Days 2026
Piłka nożna
Liga Mistrzów. Rekordy Roberta Lewandowskiego i Mohameda Salaha, Liverpool odrobił straty
Piłka nożna
Irańskie piłkarki wracają do kraju. Koniec śledzonej przez świat podróży
Piłka nożna
Senegal po dwóch miesiącach „przegrał” wygrany finał. Maroko mistrzem Afryki
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama