Reklama

Guardiola w City: koniec podchodów

Manchester City przerywa milczenie: Pep Guardiola zastąpi w przyszłym sezonie Manuela Pellegriniego. Podpisał trzyletni kontrakt.
Pep Guardiola – według „Bilda” ma zarabiać w Manchesterze City aż 25 mln euro rocznie

Pep Guardiola – według „Bilda” ma zarabiać w Manchesterze City aż 25 mln euro rocznie

Foto: AFP

O tym, że Guardiola przejmie drużynę szejków, mówiło się od dobrych kilku tygodni. Od kiedy w grudniu najbardziej pożądany trener świata ogłosił, że nie przedłuży umowy z Bayernem, wskazywano tylko jeden kierunek – Premier League. Hiszpan łączony był i z Manchesterem United, i z Chelsea, ale to City od początku było faworytem tego wyścigu.

„Z szacunku do Manuela i zawodników postanowiliśmy ogłosić tę decyzję już teraz, by uniknąć niepotrzebnych spekulacji. Manuel poparł ten pomysł" – napisano w oświadczeniu. – Wiedziałem o tym od miesiąca – przyznał Pellegrini. Klub pochwalił się jednocześnie, że negocjacje z Guardiolą prowadził już w 2012 roku. Zostały przerwane, gdy Hiszpan przyjął ofertę z Monachium.

Arabscy właściciele zatrudnili wtedy Pellegriniego, ale nie przestali marzyć o Guardioli. A brak sukcesów w Europie tylko ich tęsknotę wzmacniał. Chilijczyk w pierwszym sezonie zdobył mistrzostwo i Puchar Ligi Angielskiej, w drugim nie wygrał już niczego.

Paradoksalnie, teraz Pellegrini ma wciąż szanse na wszystkie cztery trofea. W lidze traci tylko trzy punkty do prowadzącego Leicester, właśnie awansował do 1/8 finału Pucharu Anglii (zmierzy się z Chelsea), a 28 lutego zagra na Wembley o Puchar Ligi z Liverpoolem. Nie powinien mieć też kłopotów z awansem do ćwierćfinału Ligi Mistrzów, bo trafił na Dynamo Kijów, a nie jak w poprzednich latach na Barcelonę.

Guardiola może więc przyjść do klubu sytego. Już to przerabiał w 2013 roku, gdy obejmował posadę w świętującym potrójną koronę Bayernie. Duch Juppa Heynckesa wciąż krąży po klubowych korytarzach.

Reklama
Reklama

– Nawet jeśli wygramy w LM, nie przebiję Heynckesa i Ottmara Hitzfelda. Zawsze będą w Monachium ważniejsi ode mnie – powiedział niedawno Guardiola.

W niebieskiej części Manchesteru zostanie przyjęty jak zbawca. – Znam go, ale nie na tyle, by komentować jego wybory – mówi Juergen Klopp, który w ubiegłym roku zamienił Niemcy na Anglię. – Pep zdobył wszystko w Hiszpanii, prawie wszystko w Niemczech, więc z takim celem przyjedzie również do Anglii.

„Telegraph" w sześciu punktach wylicza najważniejsze zadania, jakie czekają Guardiolę w nowej rzeczywistości: triumf w Lidze Mistrzów, przyciągnięcie więcej kibiców na stadion, nauczenie piłkarzy gry zespołowej, rozwiązanie problemów w obronie, decyzja dotycząca przyszłości Yayi Toure i sprowadzenie Leo Messiego.

Z Guardiolą u boku kuszenie gwiazdora Barcelony wydaje się łatwiejsze. U Williama Hilla zakłady już ruszyły. Za każde postawione 2 funty na letni transfer Argentyńczyka do City można zarobić 7.

Klopp, Guardiola, Arsene Wenger i być może Jose Mourinho w Manchesterze United – przyszły sezon Premier League zapowiada się na trenerską ucztę.

Piłka nożna
Bodo/Glimt rewelacją Ligi MIstrzów. Kopciuszek nie chce opuszczać balu
Materiał Promocyjny
Jak zostać franczyzobiorcą McDonald’s?
Materiał Promocyjny
OTOMOTO rewolucjonizuje dodawanie ogłoszeń
Piłka nożna
Liga Konferencji. Lech dostał srogą lekcję od Brazylijczyków z Szachtara
Piłka nożna
Europa zachwycona nastolatkiem z Polski. Czy Oskar Pietuszewski zagra w barażach o mundial?
Piłka nożna
Real Madryt–Manchester City. Królewscy nie zostawili złudzeń, hattrick Federico Valverde
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama