Po zwycięstwie nad Włochami Hiszpanie wjechali na autostradę do Rosji. Trzy punkty przewagi nad najgroźniejszym rywalem oraz zdecydowanie lepszy bilans bramkowy sprawiają, że piłkarze Julena Lopeteguiego mogą świętować awans już w piątek. Wystarczy pokonać w Alicante Albanię.

Trener Hiszpanów zapewnia, że polityka nie będzie miała wpływu na grę zespołu, ale tamtejsza prasa pisze, że referendum w sprawie niepodległości Katalonii doprowadziło do podziałów w szatni.

Przed poniedziałkowym treningiem część kibiców wygwizdała Gerarda Pique, manifestującego swoje poparcie dla Katalończyków. Oburzeni fani kazali mu się wynosić z reprezentacji, a media informują, że wypowiedzi obrońcy Barcelony wzbudziły gniew Sergio Ramosa z Realu.

– To jedno wielkie kłamstwo. Już 20 razy mówiłem, że moje relacje z Sergio są świetne. Jesteśmy nawet partnerami biznesowymi – tłumaczył Pique, dodając, że nie ma zamiaru odchodzić z kadry. – To byłoby przyznanie racji tym, którzy gwiżdżą. Nie wierzę, że stanowią większość w Hiszpanii. Moi koledzy też są za tym, żebym został. Traktuję tę drużynę jak rodzinę, jestem z niej dumny.

Bliska awansu w najbliższy weekend byłaby również Francja, ale wicemistrzowie Europy sami rzucili sobie kłody pod nogi, remisując miesiąc temu w Tuluzie z Luksemburgiem.

Zespół Didiera Deschampsa wciąż prowadzi w grupie A, ale w sobotę czeka go wyjazdowy mecz z Bułgarami. Z Sofii bez punktów w tym roku wyjeżdżali już i Holendrzy, i Szwedzi.

Francuzom Bułgaria też nie kojarzy się z wakacjami. W eliminacjach mundialu 1994 przegrali z nią dwukrotnie i nie pojechali do USA. To był ostatni przypadek, kiedy nie zakwalifikowali się na wielki turniej, choć mieli w składzie kilka późniejszych gwiazd futbolu: Erica Cantonę, Laurenta Blanca czy wspomnianego Deschampsa.

Dziś mają wiele znanych nazwisk oraz utalentowaną młodzież z Kylianem Mbappe i Adrienem Rabiotem na czele. Ale i spore obawy, że koszmar powróci. Jeśli nie wygrają w Sofii, będą musieli liczyć na to, że w ostatniej kolejce Holandia odbierze punkty Szwecji. Do Paryża przyjedzie Białoruś.

Najbardziej zacięta walka o awans toczy się jednak w grupie I. Szansę na wyjazd na mundial mają aż cztery drużyny: Chorwacja, Islandia (po 16 pkt), Turcja i Ukraina (po 14 pkt). Wszystkie zagrają jeszcze ze sobą, więc każdy scenariusz jest prawdopodobny.

ELIMINACJE MŚ 2018 W TV – EUROPA

Piątek Grupa D: Gruzja – Walia (18.00, Polsat Sport News). Grupa G: Hiszpania – Albania (20.45, Polsat Sport). Grupa I: Chorwacja – Finlandia (20.45, Polsat Sport News); Turcja – Islandia (20.45, Polsat Sport Extra).

Sobota Grupa A: Szwecja – Luksemburg (18.00, Polsat Sport Extra); Bułgaria – Francja (20.45, Polsat Sport); Białoruś – Holandia (20.45, Polsat Sport Extra). Grupa B: Wyspy Owcze – Łotwa (18.00, Polsat Sport News); Szwajcaria – Węgry (20.45, Polsat Sport News). Grupa H: Bośnia i Hercegowina – Belgia (18.00, Polsat Sport).

Niedziela Grupa C: Czechy – San Marino (20.45, Polsat Sport News); Norwegia – Irlandia Północna (20.45, Polsat Sport Extra). Grupa F: Litwa – Anglia (18.00, Polsat Sport News).