Korespondencja z Paryża
Bartłomiej Język zagrał z losem w pokera, ale wiedział, że ma w ręku niezłe karty. Klasik w turnieju indywidualnym jako jedyna z Polek awansowała do 1/8 finału, ale w rywalizacji drużyn wyszła tylko do pierwszej walki. Później zmieniła ją Jarecka, a więc trener młodość wymienił na doświadczenie. Taki był plan, choć wiedział, że reguły nie pozwalają na zmianę powrotną.
Niewykluczone, że właśnie ten manewr zapewnił Polkom awans do półfinału, skoro Jarecka w obu swoich walkach zdobyła więcej punktów niż Amerykanki. Decydujące ciosy zadała jednak Swatowska-Wenglarczyk — podobnie, jak rok temu na mistrzostwach świata w Mediolanie.