Na konferencji prasowej w Dausze, Infantino przemawiał przez prawie godzinę i z pasją bronił Kataru i turnieju.
- Dzisiaj czuję się Katarczykiem, czuję się Arabem, czuję się Afrykańczykiem, czuję się gejem, czuję się niepełnosprawnym, czuję się pracownikiem migracyjnym - mówił prezydent FIFA.
- Oczywiście nie jestem Katarczykiem, nie jestem Arabem, nie jestem Afrykaninem, nie jestem gejem, nie jestem niepełnosprawny. Ale czuję się tak, ponieważ wiem, co to znaczy być dyskryminowanym, być zastraszanym, jako obcokrajowiec w obcym kraju - kontynuował.
- Jako dziecko byłem zastraszany - ponieważ miałem rude włosy i piegi, dodatkowo byłem Włochem, więc wyobraź sobie. Co wtedy robisz? Próbujesz się zaangażować, zaprzyjaźnić. Nie zaczynaj oskarżać, walczyć, obrażać, zacznij się angażować. I to jest to, co powinniśmy robić - dodał.
Czytaj więcej
Tym razem trudno czekać na piłkarskie mistrzostwa świata jak na święto, bezrefleksyjna radość byłaby nieprzyzwoita.
W lutym 2021 roku "The Guardian" informował, że 6500 pracowników migrujących z Indii, Pakistanu, Nepalu, Bangladeszu i Sri Lanki zmarło w Katarze, odkąd FIFA przyznała krajowi organizację turnieju.
Liczba ta opiera się na danych dostarczonych przez ambasady tych krajów w Katarze.
Rząd Kataru odpowiedział, że suma jest myląca, ponieważ nie wszystkie odnotowane zgony dotyczyły osób pracujących przy projektach związanych z mistrzostwami świata.
- Jestem Europejczykiem. Za to, co robiliśmy przez 3000 lat na całym świecie, powinniśmy przepraszać przez kolejne 3000 lat, zanim udzielimy lekcji moralnych - mówił Infantino.
Czytaj więcej
- Nie jesteśmy reprezentacją, która będzie grać finezyjną piłkę. Musimy wiedzieć, jakie są nasze możliwości i przyjąć taką taktykę, aby być lepszym...
- Jeśli Europa naprawdę dba o los tych ludzi, mogą stworzyć legalne kanały - tak jak zrobił to Katar - gdzie wielu z tych pracowników może przyjechać do Europy, aby pracować. Dać im jakąś przyszłość, jakąś nadzieję - kontynuował.
- Trudno mi zrozumieć tę krytykę. Musimy zainwestować w pomoc tym ludziom, w edukację i dać im lepszą przyszłość i więcej nadziei. Wszyscy powinniśmy się edukować, wiele rzeczy nie jest idealnych, ale reformy i zmiany wymagają czasu - dodał.
Prezydent FIFA powiedział, że "jednostronna lekcja moralności to zwykła hipokryzja" - Zastanawiam się, dlaczego nikt nie uznaje postępu, jaki dokonał się tutaj od 2016 roku - stwierdził.
- Nie muszę bronić Kataru, oni mogą bronić się sami. Ja bronię piłki nożnej - dodał.