Reklama

Boston – dwa lata później

Tak jak od 119 lat, odbył się maraton w Bostonie, najstarszy na świecie. Wciąż w cieniu zamachu z 2013 roku, ale chętnych do startu nie zabrakło. Wygrali Lelisa Desisa z Etiopii i Caroline Rotich z Kenii

Publikacja: 21.04.2015 09:05

Boston – dwa lata później

Foto: AFP

Dzień był chłodny i wilgotny, na rekordy nikt nie liczył, tym bardziej, że trasa nie spełnia wymogów oficjalnej homologacji IAAF, ale w Bostonie tym się nie przejmują. Teraz bieganie po ulicach amerykańskiego miasta jest tyle samo ważne, co pamięć.

– W zeszłym roku bieg był perfekcyjny, lecz wszyscy startowali w wielkim napięciu, gdyż to była pierwsza rocznica zamachu. W tym roku nasz maraton po części wrócił do tego czym był: świętem sportu, igrzyskami dla zwykłych ludzi lubiących biegać – mówili uczestnicy.

Nikt oczywiście nie zapomniał eksplozji bomb na mecie, po których zginęły 3 osoby i 260 zostało rannych. Zapomnieć trudno, także dlatego, że sąd federalny właśnie uznał winę jednego z zamachowców, Dżochara Carnajewa. Z ogłoszeniem wyroku jednak sędziowie się wstrzymali, właśnie ze względu na maraton nr 119.

Nie można zapomnieć, bo sprawa zapewnienia bezpieczeństwa 30 tysiącom osób jest teraz oczywista. Wszędzie było widać patrole policjantów z psami, trasy pilnowało 3000 funkcjonariuszy.

Nie ma w Bostonie dużej szansy, by przebiec jako „bandyta" (czyli niezarejestrowany uczestnik), kto spróbuje, ryzykuje wiele. Biegacze mogli przynieść na start tylko jedną niedużą, przezroczystą plastikową torbę z żywnością i napojami (wszystkie legalne torby dostarczyli organizatorzy – Boston Athletic Association), dozwolone kieszenie na pasie też zmniejszyły znacząco rozmiary. Inne torby lub pojemniki – zabronione.

Reklama
Reklama

Kostiumy, w które tak lubią przebierać się niektórzy biegacze dopuszczono, choć też z ograniczeniami – „... twarzy zasłaniać nie wolno, tak samo, jak powiększać naturalne rozmiary ciała... " — pojawiło się w wymogach BAA. Co zostało na starcie, zwłaszcza dodatkowe ubrania – było zbierane i poszło dla biednych.

Liczbę uczestników ograniczono do 30 tysięcy, na tyle zgodziła się policja, tylko rok temu nie stawiano ograniczeń, pobiegło 35 671 osób. Ale i tak obecny limit jest większy, niż liczba startujących w 2013 roku – 26 655.

Trasa się nie zmieniła, start w miasteczku Hopkinton ma wschód od Bostonu, meta na Boyleston Street w mieście. Przewaga grupy zawodowych biegaczy i biegaczek z Afryki – była wielka jak wszędzie indziej.

Mistrz z tego roku, Lelisa Desisa z Etiopii, ma jednak swoje ważne miejsce w kronikach maratonu bostońskiego. Wygrał tamten bieg z 2013 roku, medal za sukces oddał wtedy miastu, z przeznaczeniem na pomoc dla poszkodowanych.

Wśród kobiet pierwszy raz najszybsza była Kenijka Caroline Rotich, która wyprzedziła o 4 sekundy Mare Dibabę z Etiopii po sprincie na końcowych metrach. Rita Jeptoo, kenijska mistrzyni z 2013 i 2014 roku nie biegła, gdy odbywa karę dwuletniej dyskwalifikacji za doping.

Najszybszym na trasie był w tym roku Marcel Hug ze Szwajcarii, startujący na wózku, nie bez powodu ma przydomek "Szwajcarski srebrny pocisk", Polak Tomasz Hamerlak był piąty. Wśród kobiet ścigających się na wózkach wygrała po raz trzeci Tatyana McFadden. Za metą odebrała swój złocisty wieniec i zaraz oddała rodzinie 8-letniego Martina Richarda, chłopca, który zginął w zamachu braci Carnajewów.

Reklama
Reklama

– To jest wyjątkowy dzień i wyjątkowy maraton. Chodzi w nim jak zawsze o wytrzymałość, ale teraz także o odwagę i nadzieję – mówiła.

>119. Maraton Bostoński

Mężczyźni na wózkach:
1. M. Hug (Szwajcaria) 1:29.53
2. M. Soejima (Japonia) 1:36.27
3. E. Van Dyk (RPA 1:36.27
4. K. Hotinoue (Japonia) 1:36.29
5. T. Hamerlak (Polska) 1:38.14

Kobiety na wózkach:
1. T. McFadden (USA) 1:52.54
2. W. Tsuchida (Japonia) 1:53.48
3. S. Scaroni (USA) 1:57.21
4. A. McGrory (USA) 1:57.21

Kobiety:
1. C. Rotich (Kenia) 2:24.55 (150 tys. USD premii)
2. M. Dibaba (Etiopia) 2:24.59 (75 tys. USD)
3. B. Deba (Etiopia) 2:25.09 (40 tys. USD)
4. D. Linden (USA) 2:25.39
5. S. Cherop (Kenia) 2:26.05

Mężczyźni:
1. L. Desisa (Etiopia) 2:09.17 (150 tys. USD)
2. Y. Adhane Tsegay (Etiopia) 2:09.48 (75 tys. USD)
3. W. Chebet (Kenia) 2:10.22 (40 tys. USD)
4. B. Kipyego (Kenia) 2:10.47
5. W. Korir (Kenia) 2:10.49

Lekkoatletyka
Wyjątkowy mityng Orlen Cup w Łodzi już w niedzielę
Lekkoatletyka
Polska w czołówce. 16 medali mistrzostw świata w paralekkoatletyce
Patronat Rzeczpospolitej
17. edycja Biegnij Warszawo rozpoczęła cykl Running Europe Tour 2025
Lekkoatletyka
Mistrzostwa świata w paralekkoatletyce. Drugi złoty medal Faustyny Kotłowskiej
Lekkoatletyka
Mistrzostwa świata w paralekkoatletyce. Debiut marzeń, Bartosz Sienkiewicz ze złotem
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama