Halowe mistrzostwa Starego Kontynentu to jedna z tych imprez, do których ciężko przekonać najlepszych, zwłaszcza w roku mistrzostw świata na otwartym stadionie.
Niemal zawsze są jednak wyjątki, dla których warto patrzeć na trzydniowy mityng. W tym roku jedną z najważniejszych postaci w olimpijskiej hali Oval będzie Tomasz Majewski. Z polskiego punktu widzenia niedzielny konkurs pchnięcia kulą to atrakcja nr 1 imprezy.
Jerzy Skucha po raz pierwszy wysyła w bój reprezentację jako prezes PZLA. Drużyna jest skromna. Niektórzy, jak Monika Pyrek, nie planowali startu w Turynie. Kilkoro sportowców wykluczyły kontuzje, m.in. Annę Rogowską, Marka Plawgo i Sylwię Ejdys, która zakwalifikowała się na trzech dystansach od 800 m do 3 km.
Do Włoch pojechało sześć kobiet i osiemnastu mężczyzn. Plan to obiecane przez mistrza olimpijskiego złoto w pchnięciu kulą oraz może jeszcze kilka brązowych medali. Nowy szef szkolenia Jacek Zamecznik najcieplej wyrażał się o szansach biegaczy na 800 m, Joanny Piwowarskiej w skoku o tyczce (Jelena Isinbajewa nie pojawi się w Turynie) oraz tradycyjnie sztafety 4x400 m mężczyzn. Statystyki dają polskiej czwórce szóste miejsce w Europie, skład jest mocno zmieniony, ale trener Józef Lisowski liczy, że młodzi, wśród nich 19-letni Jan Ciepiela, pobiegną szybciej.
Dwa lata temu gwiazdą mistrzostw w Birmingham była Lidia Chojecka, która wygrała biegi na 1500 i 3000 m. Do tego doszły trzy brązowe medale – Darii Onyśko na 60 m, sztafety męskiej 4x400 m i Anny Rogowskiej w skoku o tyczce. Chojecka nie powtórzy sukcesu nie tylko dlatego, że jest w nieco słabszej formie, ale także ze względu na to, że zgłosiła się tylko na dłuższym dystansie, na którym Rosjanka Anna Alminowa miała zimą ogromną przewagę nad resztą świata.
Atrakcji z udziałem gwiazd zagranicznych trochę się znajdzie. Finał 800 m mężczyzn może być ciekawy ze względu na start byłego mistrza olimpijskiego Rosjanina Jurija Borżakowskiego. Jeszcze więcej emocji może przynieść skok wzwyż. Jednego dnia walczyć będą Chorwatka Blanka Vlasić i Niemka Arlane Friedrich (obie uzyskały w tym roku po 2,05 m), drugiego pokaże się Rosjanin Iwan Uchow, który niedawno skoczył w Atenach 2,40 i atakował 2,44 m, halowy rekord świata. Do takich wysokości ostatni raz przymierzono się cztery lata temu.
Uchow ma za sobą zeszłoroczną wpadkę podczas mityngu w Lozannie, gdy na oczach tysięcy widzów wystartował w stanie nietrzeźwym. Nagranie zrobiło furorę w Internecie, skoczka ukarano, wygląda na to, że kara była skuteczna.
Jeszcze inne emocje budzi start Brytyjczyka Dwaina Chambersa, który w niedawno wydanej biografii przyznał się do stosowania ponad 300 specyfików dopingowych w roku, w którym przeszedł dziesięć testów. Od kiedy odcierpiał dwa lata dyskwalifikacji, burzy spokój brytyjskich działaczy.
Na igrzyska do Pekinu nie pojechał, bo przegrał w sądzie z Brytyjskim Komitetem Olimpijskim. W Turynie będzie biegał na 60 m, planuje także start w mistrzostwach świata w Berlinie. – Kulomiot Carl Myerscough też startuje po dwuletniej dyskwalifikacji i nikt go nie atakuje. Denerwuje mnie hipokryzja rodaków. Medal z Turynu zadedykuję także moim wrogom – mówił dziennikarzom Chambers.
[ramka][b]Skład[/b]
[b]Kobiety[/b]
Lidia Chojecka 3000 m
Kamila Stepaniuk skok wzwyż
Joanna Skibińska skok w dal i trójskok
Joanna Piwowarska skok o tyczce
Kamila Chudzik pięciobój
Karolina Tymińska pięciobój
[b]Mężczyźni[/b]
Dariusz Kuć 60 m
Jacek Roszko 60 m
Jan Ciepiela 400 m i 4x400 m
Piotr Klimczak 400 m i 4x400 m
Marcin Sobiech 4x400 m
Jarosław Wasiak 4x400 m
Marcin Marciniszyn 4x400 m
Rafał Wieruszewski 4x400 m
Marcin Lewandowski 800 m
Adam Kszczot 800 m
Paweł Czapiewski 800 m
Łukasz Parszczyński 1500 m
Sylwester Bednarek skok wzwyż
Łukasz Michalski skok o tyczce
Adam Kolasa skok o tyczce
Mateusz Didenkow skok o tyczce
Marcin Starzak skok w dal
Tomasz Majewski pchnięcie kulą[/ramka]