Reklama

Gortat o trenerze i przyszłości w Orlando Magic

Opublikowany w "Rz" wywiad z Marcinem Gortatem, a zwłaszcza jego wypowiedzi o trenerze Stanie van Gundym i pozycji Gortata w zespole wywołał liczne kontrowersje w Polsce i za oceanem. Publikujemy wersję audio tej rozmowy

Publikacja: 22.04.2009 19:19

Marcin Gortat w meczu z Detroit Pistons

Marcin Gortat w meczu z Detroit Pistons

Foto: AP

[b]Shaquille O’Neal powiedział o waszym trenerze Stanie van Gundym, z którym wcześniej współpracował w Miami Heat, że w krytycznych momentach „trzęsie się ze strachu“ i nie panuje nad prowadzonym przez siebie zespołem. Jak przyjęliście te słowa? [/b]

Reklama
Reklama

[b]Czy Stan van Gundy zaczął wreszcie ustawiać pod pana zagrywki? Kilka miesięcy temu mówił otwarcie, że w ofensywie może pan liczyć najwyżej na dobitki. Stwierdził, że ma pan się koncentrować na obronie i zbiórkach, a od zdobywania punktów są inni[/b]

Reklama
Reklama

[b]Ostatnio prasa w Orlando poświęciła sporo miejsca przyszłości pana oraz Hedo Turkoglu. Lokalni dziennikarze obawiają się, że Magic będą szukali oszczędności, aby nie przekroczyć limitu wynagrodzeń i uniknąć związanej z tym dodatkowej opłaty. A to oznacza, że być może zabraknie im środków na podpisanie z panem nowego kontraktu. Jak pan do tego podchodzi? Czy pana menedżer już rozmawiał z działaczami Magic, wie pan, na czym stoi?[/b]

Reklama
Reklama

[b]Jak oceniasz grę Rafera Alstona? Jest lepszym zawodnikiem niż Jameer Nelson? [/b]

Reklama
Reklama
Koszykówka
Jak zostać gwiazdą NBA? „Myśl, że jesteś najlepszy, i nie przepraszaj za to”
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Koszykówka
Gdzie trafi Jeremy Sochan? Wielkie kluby NBA na liście
Koszykówka
Poker, mafia i gwiazdy NBA. Skandal, który może zatrząść imperium
Koszykówka
NBA reaguje na skandal hazardowy. Kibice zastanawiają się, czy liga jest uczciwa?
Materiał Promocyjny
Presja dorastania i kryzys samooceny. Dlaczego nastolatki potrzebują realnego wsparcia
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama