Polacy nie byli faworytami Grupy D. W naszej reprezentacji brakuje wielkich gwiazd koszykówki, grających w NBA czy na poziomie Euroligi. Ten, o którym ostatnio było najgłośniej, czyli Jeremy Sochan, nie dostał od San Antonio Spurs zgody na przyjazd na mistrzostwa Europy przed swoim pierwszym sezonem w najlepszej, koszykarskiej lidze świata.
U rywali takich zawodników nie brakuje. Czesi, z którymi Polacy zmierzyli się na otwarcie turnieju mają trzech zawodników z doświadczeniem w NBA. Najbardziej znany jest rozgrywający Tomas Satoransky, który po wielu latach za oceanem wraca do Europy, podobną karierę ma za sobą podkoszowy Jan Vesely, a Vit Krejci walczy o swoje minuty w składzie Oklahoma City Thunder.