Napisać, że w piątek rozegrano kwalifikacje przed sobotnim i niedzielnym konkursem Pucharu Świata byłoby pewną przesadą – na zawody w Niemczech przyjechało tylko 51 skoczków, jedynym, który odpadł był zatem Koreańczyk Seou Choi. Zdecydowanie bardziej ważny stał się zatem początek małego turnieju rozgrywanego w konwencji: każda seria (czyli pięć: kwalifikacje i cztery w konkursach) się liczy.
Takie minicykle to względnie nowy pomysł, ale kilka już było (Willingen Five, Planica Seven), wzmogły zainteresowanie kibiców i zapewne pojawią się kolejne podobne imprezy. Na najlepszego skoczka w Titisee-Neustadt Five czeka nagroda 25 tys. euro, łatwo zauważyć, że to więcej, niż dostał Dawid Kubacki po ostatnim Turnieju Czterech Skoczni (20 tys. franków szwajcarskich).