Profil piątkowego etapu wyglądał na stworzony dla kolarzy specjalizujących się w wyścigach klasycznych i faktycznie wygrał go triumfator Liege-Bastogne-Liege. Roglić jest w znakomitej formie. Słoweniec odniósł już trzecie etapowe zwycięstwo, ale w klasyfikacji generalnej wciąż jest drugi, bo kilka dni temu - na podjeździe do Aramon Formigal - stracił 43 sekundy do Richarda Carapaza (Ineos).
Uciekać próbował Michał Paluta (CCC), dla którego trwający sezon jest pierwszym w barwach zespołu z World Touru. 26-latek ruszył do przodu z Brentem van Moerem (Lotto Soudal), Aleksem Molenaarem, Pimem Lighthartem (Total Direct Energie) oraz Jonathanem Lastrą (Caja-Rural), ale w pierwszej grupie przejechał tylko kilkanaście kilometrów, bo miał defekt.