Najbardziej prestiżowy i medialny, choć zdaniem wielu wcale nie najtrudniejszy wyścig kolarski świata kończy się w tym roku na niemniej słynnej niż paryskie Pola Elizejskie Promenade des Anglais w Nicei. Powód jest zrozumiały. W związku z przygotowaniami do igrzysk olimpijskich centrum stolicy zostało zamknięte.
Ostatni etap Wielkiej Pętli (21 lipca) zakończy się nietypowo nie tylko ze względu na miejsce. Tym razem to nie sprinterzy zagrają ostatni akord wyścigu, ale najprawdopodobniej ci, którzy będą walczyć o końcowe zwycięstwo. Finałowy odcinek wyścigu to bowiem 34-kilometrowa jazda indywidualna na czas z Monaco do Nicei.