Sztab medyczny reprezentacji Polski toczy walkę z czasem. Lekarz Jacek Jaroszewski w środę poinformował, że Lewandowski naderwał mięsień dwugłowy i na pewno nie zdąży na pierwszy mecz Euro 2024 z Holendrami, który rozegramy w niedzielę na stadionie w Hamburgu.- Robimy wszystko, by mógł zagrać w drugim spotkaniu, przeciwko Austrii - przekazał.
- Oficjalne stanowisko było i nie ma innego - ucina Probierz, odpowiadając jednocześnie na spekulacje tych, którzy w informacji o kontuzji napastnika widzą zasłonę dymną. - Mam pełne zaufanie do sztabu medycznego i jeśli coś mówimy, to po to, aby rozwiać wątpliwości. Jest takie cytat: „Mów prawdę, a ludzie i tak będą myśleli, że kłamiesz” - dodaje selekcjoner.
Czytaj więcej
Selekcjoner Michał Probierz buduje drużynę energetyczną, która jest wiarygodna, ale to nie gwaran...
Wśród ludzi, którzy nie do końca wierzą w kontuzję Lewandowskiego, jest m. in. selekcjoner Holendrów Ronald Koeman. - Nie wiem, czy komunikaty, które się pojawiają, są prawdziwe - mówił. - Nie znam go osobiście, więc trudno mi powiedzieć, jaki to jest człowiek i co jest w jego głowie, Jeśli nie wierzy, to może zadzwonić do Barcelony, bo tam pewnie znajomych ma - ucina Probierz.
Euro 2024. Kto zastąpi Roberta Lewandowskiego?
Selekcjoner pole manewru w ataku ma wąskie. Kontuzja odniesiona podczas meczu z Ukrainą (3:1) wykluczyła z Euro 2024 Arkadiusza Milika, a kilka dni później staw skokowy przy okazji spotkania z Turcją (2:1) podkręcił Karol Świderski. Jaroszewski zapewnia, że jego powrót do pełnego treningu to kwestia 3-4 dni, co nie oznacza, że będzie w stanie zagrać z Holendrami od pierwszej minuty.