Dwanaście lat temu, też na Stadionie Miejskim we Wrocławiu, walczono już o mistrzostwo świata wagi ciężkiej. Kliczko, dziś mer Kijowa, pokonał przed czasem Tomasza Adamka, wcześniej mistrza świata wagi półciężkiej oraz junior ciężkiej. Ukrainiec był faworytem pojedynku wtedy, Ukrainiec jest faworytem teraz.
36-letni Usyk (20-0, 13 KO) to wielka gwiazda boksu, kiedyś mistrz jego olimpijskiej wersji w wadze 91 kg. Zanim sięgnął po zawodowe pasy, był także mistrzem świata i Europy. Ostatniej porażki doznał ponad dekadę temu, od tego czasu nie schodzi ze ścieżki zwycięstw.
Czytaj więcej
W ramach aukcji charytatywnej, która odbędzie się 22 sierpnia podczas gali w Warszawie, wylicytow...
Dlaczego walkę zorganizowano we Wrocławiu
Na zawodowych ringach najpierw zdominował kategorię junior ciężką, a teraz próbuje dokonać tego w wadze ciężkiej, ale Tyson Fury, czyli czempion WBC, nie kwapi się do konfrontacji, choć to on, a nie Ukrainiec, byłby faworytem.
To rodzi pytanie, dlaczego Usyk broni swoich pasów we Wrocławiu. On sam odpowiada, że Polska od chwili rosyjskiej agresji na Ukrainę jest drugim domem jego rodaków. W samym tylko Wrocławiu i jego okolicach mieszka ich ponad 300 tysięcy. Dlatego kiedy padł pomysł, żeby właśnie tam doszło do walki z Anglikiem Dubois, czyli obowiązkowym pretendentem do pasa WBA, nie wahał się ani chwili.