Reklama

Cieślak walczy o mistrzostwo świata

32 - letni Michał Cieślak może być kolejnym polskim mistrzem zawodowego boksu. Musi tylko w niedzielę pokonać w Londynie broniącego tytułu organizacji WBO w wadze junior ciężkiej, urodzonego w tym mieście Lawrence’a Okolie.
Cieślak walczy o mistrzostwo świata

Foto: Adobe Stock

Pochodzący z Radomia Cieślak bił się już o mistrzowski pas, tyle że innej organizacji, WBC, dwa lata temu w Kinszasie, i przegrał po dobrej walce z miejscowym czempionem, Ilungą Makabu. Teraz znajdzie się w podobnej sytuacji, też będzie walczył na obcej ziemi, i też z miejscowym faworytem mającym wielkie aspiracje.

Trzy lata młodszy od Polaka  Okolie, syn nigeryjskich emigrantów, chce zunifikować wszystkie pasy w wadze junior ciężkiej, a później rzucić wyzwanie najlepszym w najcięższej kategorii. I jest w stanie tego dokonać.

Niepokonany Anglik (17 zwycięstw, 13 przed czasem) ma znakomite warunki fizyczne (196 cm wzrostu i 210 cm zasięgu ramion), nokautujące uderzenie w obu rąk i z walki na walkę rosnące umiejętności. Ale w starciu z Cieślakiem wcale nie będzie zdecydowanym faworytem, choć bukmacherzy nie dają naszemu pięściarzowi większych szans. Polak jest wysoki (190 cm), ma niewiele mniejszy zasięg ramion (201 cm), też bije mocno i większość walk wygrywa przed czasem. Ostatni pojedynek, w maju ubiegłego roku, z Rosjaninem Jurijem Kaszyńskim w Warszawie, rozstrzygnął błyskawicznie, już w pierwszej rundzie.

Lawrence Okolie musi się więc mieć na baczności. Cieślak jeszcze nikomu nie dał się zdominować, Anglik też może się na nim potknąć, tym bardziej, że z nikim tak silnym i twardym jeszcze na zawodowych ringach nie walczył.

Owszem, mistrzowski tytuł zdobył nokautując rok temu byłego czempiona tej kategorii, Krzysztofa Głowackiego, ale warto pamiętać, że Polak przeszedł wcześniej zakażenie koronawirusem i w niczym nie przypominał  pięściarza, który kilka lat wcześniej zdemolował Marco Hucka.

Reklama
Reklama

Lawrence Okolie, w grudniu 2020 roku walczył też z innym Polakiem, Nikodemem Jeżewskim, i rozprawił się z nim brutalnie w drugiej rundzie, ale ambitny Kaszub z Kościerzyny, wziął ten pojedynek w ostatniej chwili, w zastępstwie za chorego Głowackiego, więc jego szanse na sukces już na starcie były znikome.

Cieślak nie będzie w niedzielę chłopcem do bicia. Jest głodny wielkich zwycięstw, solidnie przygotowany i gotowy na bokserską wojnę, co może być poważnym wyzwaniem dla Anglika. Nikt nie wie jak Okolie zachowa się w chwili kryzysu, gdy przyjmie potężne uderzenie, a mało prawdopodobne, by tego uniknął.

Cieślak walcząc w Kinszasie o pas WBC z Ilungą Makabu był osamotniony, teraz w 02 Arena w Londynie będzie miał solidne wsparcie, polskich kibiców tam nie zabraknie.

Polski boks ma w wadze junior ciężkiej piękne tradycje i kilku byłych mistrzów świata. Pierwszym był Krzysztof „Diablo” Włodarczyk, kolejnymi Tomasz Adamek i Krzysztof Głowacki. Do tego grona trzeba też zaliczyć Dariusza Michalczewskiego, wielkiego mistrza kategorii półciężkiej, który w grudniu 1994 roku zdobył też pas organizacji WBO wagi cruiser.

W niedzielę przed wielką szansą stanie Michał Cieślak. 21 wygranych walk, w tym 15 przed czasem, i tylko jedna porażka w wyrównanym, mistrzowskim boju w Kinszasie z Makabu, wskazują wyraźnie, że tytuł dla Polaka jest możliwy.

Walkę Okolie – Cieślak i galę z Londynu pokaże w niedzielę DAZN, także z polskim komentarzem. Początek 18.00.

Boks
Nie żyje Marian Kasprzyk. O mistrzostwo olimpijskie walczył ze złamanym kciukiem
Materiał Promocyjny
Jak zostać franczyzobiorcą McDonald’s?
Materiał Promocyjny
OTOMOTO rewolucjonizuje dodawanie ogłoszeń
Boks
Ołeksandr Usyk wciąż niepokonany, prezydent Zełenski mu dziękuje. Kiedy kolejna walka?
Boks
Janusz Pindera: Biwoł - Bietierbijew. Czas na trylogię, też w Rijadzie
Boks
Siedem walk o mistrzostwo świata. Gala, jakiej nie było
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama