Grand Prix Wielkiej Brytanii na stadionie w Cardiff przez lata uchodziło za jedną z najważniejszych rund cyklu. Wydarzenie przyciągało tysiące fanów, a jego znaczenie porównywano do prestiżowego GP Polski na PGE Narodowym w Warszawie. Jednak malejąca frekwencja oraz stale rosnące koszty organizacji turnieju zmusiły organizatorów do rezygnacji z tego obiektu.
Na GP w 2024 roku na trybunach Principality Stadium zasiadło oficjalnie ok. 20 tysięcy widzów, co w porównaniu z rekordowymi wynikami z przeszłości, gdy liczba ta zbliżała się do 50 tysięcy, wygląda blado. „Połączenie wyzwań logistycznych, rosnących kosztów i spadającej frekwencji uniemożliwiło nam organizowanie imprezy w Cardiff jako rentownej” - przekonywał w wydanym oświadczeniu Jean-Baptiste Ley, dyrektor ds. motosportu w Warner Bros. Discovery Sports, firmie będącej promotorem cyklu.