Reklama

Nick Kyrgios: kara surowa, lecz w zawieszeniu

Australijski tenisista otrzymał 16-tygodniowy zakazu startów oraz grzywnę w wysokości 25 tysięcy dolarów – w półrocznym zawieszeniu – za naganne słowa, gesty i czyny podczas ostatnich turniejów ATP.
Nick Kyrgios: kara surowa, lecz w zawieszeniu

Foto: AFP

Działacze ATP World Tour tracą cierpliwość do Kyrgiosa, ale wciąż jeszcze dają mu szansę poprawy. Podsumowanie występków najbardziej nieokrzesanego tenisisty zawodowego ostatnich lat wygląda groźnie – 16 tygodni przerwy plus spora grzywna, ale jednak obie kary są wstrzymane na pół roku – okres próbny, w którym krnąbrny sportowiec będzie mógł się poprawić.

Nick Kyrgios ma dopiero 24 lata, ale rozrabia już od dawna i dorobił się swoistego tenisowego rekordu świata – musiał zapłacić najwyższą w historii dyscypliny pojedynczą karę finansową za łamanie zasad zachowania na korcie i obok niego. Głośne przekleństwa, dziwne gesty, niesportowe zachowanie, obrażanie sędziego i widzów, złamanie dwóch rakiet podczas przegranego meczu z Karenem Chaczanowem – za to wszystko po sierpniowym turnieju ATP Masters 1000 w Cincinnati zapłacił 113 tysięcy dolarów.

W US Open 2019 też nie grał długo, ale zdążył publicznie powiedzieć, że działacze ATP „są skorumpowani", co zabolało władze organizacji tak bardzo, że wdrożyły dochodzenie dyscyplinarne przeciw Kyrgiosowi i po pary tygodniach podały wspomniany werdykt o zawieszeniu startów i kolejnej grzywnie. Słowa o korupcji jednak mu wybaczono, po wysłuchaniu obwinionego i poznaniu kontekstu wypowiedzi.

W uzasadnieniu działacze tenisowi podali jednak, że dochodzenie wykazało, iż zachowanie Kyrgiosa przez całe minione 12 miesięcy w wielu przypadkach budziło poważne zastrzeżenia i stanowiło niemal ciągłe naruszanie zasad, że bez przerwy obrażał w sposób wulgarny osoby związane z turniejami oraz widzów, stąd wysoka kara.

ATP dało mu jednak pięć dni na wniesienie odwołania oraz od razu odroczyła wykonanie wyroku, nakazując spełnienie w ciągu najbliższych sześciu miesięcy kilku warunków: w turniejach ATP Tour i ATP Challenge Tour Kyrgios nie może już w żaden sposób naruszyć reguł kodeksu postępowania obowiązującego tenisistów profesjonalnych, w szczególności nie może więcej przeklinać, niszczyć rakiet, kłócić się z sędziami oraz publicznością, ani żaden inny sposób zachowywać się nieprzyzwoicie i wulgarnie.

Reklama
Reklama

Dostał także zalecenie, by szukał „ciągłego wsparcia" od trenerów mentalnych podczas turniejów i także poza sezonem konsultował się z osobami specjalizującymi się w rozwiązywaniu problemów sportowców nie radzących sobie z właściwym zachowaniem.

Pierwszy komentarz (w mediach społecznościowych) Nicka Kyrgiosa do werdyktu był taki: – Hej wszyscy, wciąż mogę grać. Muszę tylko kontrolować moje zachowanie, to wszystko.

W praktyce Australijczyk i tak będzie miał co najmniej dwutygodniową przerwę, gdyż w Pucharze Lavera zaostrzyła mu się kontuzja barku, musiał więc zrezygnować z najbliższych startów w Pekinie (30 września-6 października) i Szanghaju (6-13 października). W rankingu ATP Kyrgios zajmuje 27. miejsce. W tym roku wygrał dwa turnieje – w Waszyngtonie i Acapulco, zarobił ponad 1,3 mln dol., więc nawet po grzywnach sporo mu zostanie.

Tenis
Iga Świątek nie zagra w półfinale Indian Wells. Spadnie w rankingu WTA
Materiał Promocyjny
Jedna rata i większa kontrola nad budżetem domowym?
Materiał Promocyjny
PR&Media Days 2026
Tenis
Iga Świątek w ćwierćfinale Indian Wells 2026
Tenis
Indian Wells. Kamil Majchrzak postraszył Novaka Djokovicia. Została nam tylko Iga Świątek
Tenis
Kamil Majchrzak dostał to, czego chciał. W sobotę zagra z Novakiem Djokoviciem
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama