Janowicz ma sposób na Francuza – w 2014 roku wygrał z nim trzy razy, w tym roku już dwa, pierwszy kilka dni temu podczas challengera w Teksasie.
Grali na korcie nr 1, trochę odsłoniętym. Okoliczne palmy szarpał wiatr, w tych warunkach trudno było o dobre podania i ryzyko uderzeń przy liniach. Roger-Vasselin, lepszy deblista niż singlista (w 2014 roku wygrał Roland Garros z Julienem Benneteau), miał jednak kłopoty znacznie większe niż Polak.
Janowicz pokazał bardzo solidne serwisy i returny oraz precyzję gry, efekty były widoczne: przełamanie w połowie pierwszego seta, po kilkunastu minutach następne, zaraz na początku drugiego. Kiedy prowadził 6:4, 3:0 stało się jasne, że Francuz nie poprawi bilansu spotkań z Polakiem.
Następnym przeciwnikiem tenisisty z Łodzi jest Roberto Bautista Agut (w turnieju nr 13., w rankingu ATP – 15.). Grali raz, dokładnie rok temu w tym samym turnieju, wtedy Hiszpan nie dał Polakowi wiele pograć, w godzinę z niewielkim okładem zwyciężył 6:4, 6:1.
Marcin Matkowski pożegnał się już z turniejem deblowym. W Indian Wells Polak i Serb Nenad Zimonjić doszli do półfinału, lecz w Miami przegrali w pierwszej rundzie. Pokonali ich Kevin Anderson i Jeremy Chardy.