Reklama

Radwańska przegrała z Errani w Stuttgarcie

Agnieszka Radwańska – Sara Errani 6:7 (8-10), 4:6 w pierwszej rundzie Porsche Open Grand Prix

Publikacja: 22.04.2015 14:30

Radwańska przegrała z Errani w Stuttgarcie

Foto: AFP

Pierwszy set: dużo biegania, dużo długich wymian i skrótów, bardzo mało wygrywanych gemów serwisowych z obu stron. Tie-break, w którym wynik zmienił się od 4-2 dla Polki do 6-4 dla Włoszki. Jedna piłka setowa obroniona, druga też (asem serwisowym). Jeszcze kilka wymian, dwie szanse dla Agnieszki, ale po 75 minutach okrzyk radości Sary.

Drugi set: jeszcze więcej włoskich i polskich jęków, jeszcze więcej wymian, najdłuższy ósmy gem, w którym Agnieszka wyrównuje na 4:4, lecz za parę minut są dwie piłki meczowe dla Errani. Jedna obroniona, druga nie. Po dwóch godzinach z naddatkiem – koniec.

O Sarze Errani zawsze głośniej o tej porze roku. Najgłośniej było trzy lata temu, gdy wybiegała paryski finał wielkoszlemowy z Marią Szarapową. Przegrała, ale miała wówczas swoje dni chwały, także dlatego, że w deblu (z Robertą Vinci) zostały mistrzyniami.

Dziś o Errani, piętnastej tenisistce rankingu WTA, mówi się częściej jako o wybitnej deblistce, chyba słusznie, bo 25 wygranych turniejów robi wrażenia, tak samo, jak fakt, że zwyciężała na wszystkich kortach Wielkiego Szlema, choć nie w jednym roku – deblowy „Szlem Sary" jednak istnieje.

Jest jednak jedną z tych, które umieją pogodzić kariery w obu specjalnościach. W singlu była nawet piąta na świecie (2013), lecz od roku-dwóch, powoli ustępuje miejsca innym, choć jest wciąż groźna, w lutym wygrała ósmy turniej WTA, w Rio de Janeiro.

Reklama
Reklama

Z Agnieszką grały do środy dziewięć razy, siedem meczów wygrała Polka. Te dwa zwycięstwa Errani odniosła oczywiście na kortach z ceglanej mączki. Ostatnio grała nieźle, w Pucharze Federacji w Brindisi przeciw Amerykankom pokonała 6:1, 6:2 Lauren Davis, mocno stawiała się Serenie Williams (przegrała 4:6, 7:6, 6:3).

Test Radwańskiej w Stuttgarcie był więc poważny, pokonać Sarę znaczyłoby niemało w sytuacji, gdy od początku roku idzie Polce pod górę. Porażka jest porażką, ale były chwile, gdy rodziła się odrobina nadziei. Zmiana następuje, widać to w próbach ataku, returnach i taktyce. Do Roland Garros względnie daleko, takich tortur Agnieszki na kortach ziemnych będzie zatem więcej – już od początku maja w Madrycie, potem w Rzymie. Wciąż warto patrzeć, co dalej.

Szkoda tego meczu z wielu względów, także z takiego, że Stuttgart – wiadomo, miasto niemieckiej motoryzacji. Lata, gdy osiem najwyżej rozstawionych wyjeżdżało z turnieju nowym modelem Porsche (niezależnie od wyniku), minęły, ale tenisistki wciąż mają słabość do tego turnieju, zwłaszcza te, które mają prawo jazdy i chętnie z niego korzystają.

Nagroda główna, obok czeku na 100 tys. euro, nadal ma postać efektownego białego auta, tym razem Porsche 911 Carrera 4 GTS Cabriolet. W historii polskiego tenisa jest miła wzmianka związana z tym miejscem: w 1979 roku w turnieju męskim wygrał Wojciech Fibak, pokonał w finale Argentyńczyka Guillermo Vilasa 6:2, 6:2, 3:6, 6:3, zarobił 75 tys. ówczesnych dolarów i wziął kluczyki od Porsche 928.

Często wygrywała tam Martina Navratilova, inne sławy też. Od trzech lat to miejsce zwycięstw Marii Szarapowej (przy okazji ambasadorki auta wiadomej marki). Rosjanka w zeszłym roku po drodze do sukcesu pokonała Radwańską w ćwierćfinale, do obrony Polka miała zatem 100 punktów rankingowych. Nie spadnie daleko, wyprzedzić ją może tylko w poniedziałek Carla Suarez Navarro, gdyż kolejna z goniących Agnieszkę – Niemka Andrea Petkovic, wycofała się z turnieju.

W drugiej rundzie rywalką Sary Errani będzie Sabine Lisicki (Niemcy) lub Zarina Dijas (Kazachstan).

Reklama
Reklama

> Stuttgart. Turniej WTA (731 tys. dol.). I runda: S. Errani (Włochy) – A. Radwańska (Polska, 7) 7:6 (10-8), 6:4.
I runda debla: K. Jans-Ignacik, A. Klepac (Polska, Słowenia, 4) – O. Kałasznikowa, K. Siniakova (Gruzja, Czechy) 6:4, 6:0; A. Parra Santonja, A. Rosolska (Hiszpania, Polska) – E. Hrdinova, N. Melichar (Czechy, USA) 6:2, 6:2; J. Husarova, P. Kania (Czechy, Polska) – M. Barthel, M. Minella (Niemcy, Luksemburg) 6:2, 6:1.

Transmisje z turnieju w Stuttgarcie w TVP Sport i sport. tvp. pl

Tenis
Billie Jean King Cup. O awans do turnieju finałowego nasze tenisistki zagrają w Polsce
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Tenis
Iga Świątek nie robi sobie przerwy po Australian Open. Kierunek: Katar
Tenis
Nie chcą się czuć jak w zoo. Gwiazdy tenisa mają dość kamer
Tenis
Iga Świątek nie wygra Australian Open, Jelena Rybakina za silna
Materiał Promocyjny
Presja dorastania i kryzys samooceny. Dlaczego nastolatki potrzebują realnego wsparcia
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama