Wuhan było epicentrum pandemii koronawirusa covid-19, ale być może już za kilka dni z tym chińskim miastem będziemy mieli w Polsce lepsze skojarzenia.
Iga przyjechała tu po raz pierwszy w karierze. Nie miała okazji tu zagrać głównie przez wspomnianą pandemię. W latach 2020-2023 turniej się nie odbywał. Przed rokiem nie mogła z kolei wziąć w nim udziału ze względu na pozytywny wynik testu antydopingowego.
Ranking WTA. Czy Iga Świątek może wyprzedzić Arynę Sabalenkę?
Pod jej nieobecność zwyciężyła wówczas Aryna Sabalenka, dla której był to trzeci triumf w Wuhan (wcześniej w 2018 i 2019 r.). Białorusinka broni tytułu i 1000 punktów za zeszłoroczną wygraną. Jej przewaga nad Igą w rankingu WTA wynosi prawie 2500 punktów.
Czytaj więcej
Iga Świątek miała odrabiać straty do nieobecnej w Pekinie liderki rankingu WTA Aryny Sabalenki, ale w 1/8 finału przegrała z Amerykanką Emmą Navarr...
Po imprezie w Chinach w kalendarzu pozostaną już tylko WTA Finals w Arabii Saudyjskiej (1-8 listopada), więc zepchnąć Sabalenkę z tenisowego tronu już w tym roku będzie trudno. Tym bardziej, że Wuhan to jej królestwo, nie doznała tu jeszcze porażki. Do gry Białorusinka przystąpi w środę, jej pierwszą przeciwniczką będzie Słowaczka Rebecca Sramkova.
Iga pokazała jednak we wtorkowe popołudnie, że porażka z Amerykanką Emmą Navarro w Pekinie nie wybiła jej z rytmu i trzeba się z nią liczyć. Będzie jedną z faworytek. Potwierdziła to w spotkaniu z Bouzkovą, w którym oddała rywalce tylko dwa gemy.
Wuhan. Kto kolejną rywalką Igi Świątek?
– Cieszę się, że w końcu mogłam tu przyjechać. Jestem zadowolona z poziomu, który dzisiaj zaprezentowałam. Tutejsze warunki (upał i wysoka wilgotność – przyp. red.) są inne niż w Pekinie, to dla mnie duże wyzwanie. Mówiło o tym już wiele zawodniczek. Na korcie centralnym jest łatwiej, bo mamy dach – opowiadała Świątek po meczu.
Czytaj więcej
Choć miałam na koncie medal olimpijski oraz mistrzostwo świata i Europy, ciągle słyszałam, że nam „się udało”. Całe życie wmawiano mi, że nie jeste...
Jej kolejną przeciwniczką będzie Szwajcarka Belinda Bencić lub Belgijka Elise Mertens.
Dalej gra też Magdalena Fręch, która pokonała Rosjankę Weronikę Kudermietową 6:3, 2:6, 6:3. W środę zmierzy się z Czeszką Karoliną Muchovą. Z turniejem pożegnała się natomiast Magda Linette, po porażce z Chorwatką Antonią Ruzić 2:6, 3:6.