Z tego artykułu się dowiesz:
- Jakie wyzwania napotkała Iga Świątek podczas US Open?
- Jak Amanda Anisimova przygotowała się do meczu z Igą Świątek?
- Jakie zmiany w grze Naomi Osaki wynikają ze współpracy z Tomaszem Wiktorowskim?
- Jakie są plany startowe Igi Świątek na azjatycką część sezonu?
- Jakie są potencjalne scenariusze na odzyskanie przez Igę Świątek pozycji liderki rankingu?
- Jakie są główne osiągnięcia Igi Świątek w tegorocznym sezonie tenisowym?
– To najcenniejsze zwycięstwo w moim życiu. Pracowałam na nie ciężko. Iga jest jedną z najtrudniejszych rywalek. Wiedziałam, że będę musiała wspiąć się na wyżyny – opowiadała Amanda Anisimova po pokonaniu naszej tenisistki w ćwierćfinale US Open.
Amerykanka pokazała wielką siłę mentalną. Przecież kilka tygodni temu została rozbita przez Polkę w finale Wimbledonu (0:6, 0:6). Ciężar wspomnień z Londynu mógł ją przygnieść. Tamtą porażkę zdołała jednak wymazać z głowy.
Czytaj więcej
Były trener Igi Świątek Tomasz Wiktorowski ma pracować z Naomi Osaką. Japonka, kiedyś numer jeden światowego tenisa, próbuje wrócić na szczyt.
„Takie myślenie byłoby irracjonalne". Iga Świątek po porażce z Amandą Anisimovą
Zobaczyliśmy Anisimovą w najlepszym wydaniu – tę, która na wimbledońskiej trawie wyeliminowała pierwszą rakietę świata Arynę Sabalenkę. To był zupełnie inny pojedynek niż ten sprzed dwóch miesięcy. Amerykanka odrobiła pracę domową i wyciągnęła wnioski, skrzydeł dodawał jej też żywiołowy doping publiczności.
W Londynie wyglądała na bezradną i zagubioną, przytłoczoną wagą meczu, tymczasem w Nowym Jorku nic nie było w stanie jej złamać. Sprzyjało jej także szczęście – zwycięstwo przypieczętowała atakiem po taśmie. Wygrała 6:4, 6:3.
– O wszystkim zdecydował serwis. Nie udało mi się zdobyć tylu punktów przy jej serwisie, ile bym chciała, a ja miałam kłopoty z moim pierwszym podaniem. Na dodatek ona bardzo dobrze returnowała przy moim drugim serwisie i to było kluczowe – tłumaczyła nasza tenisistka. – Byłam gotowa na ciężkie spotkanie, nikt nie zakładał powtórki z Wimbledonu. Takie myślenie byłoby irracjonalne.
Iga Świątek podczas pojedynku z Amandą Anisimovą
Występ w US Open Świątek zakończyła więc tak jak przed rokiem na ćwierćfinale. Wówczas wyeliminowała ją inna Amerykanka – Jessica Pegula.
Straciliśmy tym samym szansę na zobaczenie hitowego pojedynku z Naomi Osaką, którą od niedawna prowadzi twórca sukcesów Igi Tomasz Wiktorowski.
Japonka przyznała, że na początku bała się nowego trenera, bo w ogóle się nie uśmiechał. Szybko jednak zmieniła o nim zdanie i dziś nazywa go „pluszowym misiem”.
Efekty ich współpracy już widać. Osaka była w finale w Montrealu (WTA 1000), a w Nowym Jorku pierwszy raz od 2021 dotarła do ćwierćfinału turnieju wielkoszlemowego. Wyrzuciła za burtę mistrzynię US Open 2023 Coco Gauff, później pokonała ubiegłoroczną półfinalistkę Karolinę Muchovą, a w nocy walczyła o finał z Anisimovą.
Dotarliśmy do ćwierćfinału z olbrzymim obciążeniem i jestem dumna z tego, co zrobiłam w tych okolicznościach.
Kłopoty zdrowotne Igi Świątek. Kiedy wróci na kort?
Iga nie ukrywa, że w Nowym Jorku zmagała się z wieloma przeszkodami. „Tym razem US Open był ogromnym wyzwaniem dla mnie i mojego teamu (jestem bardzo wdzięczna, dziękuję za pomoc i również wielkie podziękowania dla fizjoterapeutów WTA i doktorów na US Open). Rozgrywanie meczów bez treningów w dni wolne, radzenie sobie z problemami ze stopą, pokonywanie wielu trudności... dotarliśmy do ćwierćfinału z olbrzymim obciążeniem i jestem dumna z tego, co zrobiłam w tych okolicznościach. A co ważniejsze, z doświadczenia, które zdobyłam. Wrócę w przyszłym roku z ogromną determinacją” – podsumowała swój występ w Nowym Jorku w mediach społecznościowych.
Teraz chce odpocząć i zadbać o swoje zdrowie. Przerwa nie będzie jednak długa, bo zbliża się azjatycka część sezonu.
Czytaj więcej
Iga Świątek była już królową Paryża, później podbiła Nowy Jork, a teraz została księżną Londynu. Zdobyła wielkoszlemowego hat tricka, odnosząc zwyc...
Świątek po raz pierwszy w karierze zamierza wystartować w Seulu (rywalizacja w Korei zaczyna się 15 września). Później ma w planach turnieje WTA 1000 w Pekinie (początek 24 września) i Wuhanie (od 6 października).
Jesienią spróbuje zaatakować tenisowy tron. Przed rokiem zagrać tam nie mogła przez pozytywny wynik testu antydopingowego, więc stoi przed szansą odrabiania strat do liderki światowego rankingu Sabalenki, która w najbliższym czasie będzie bronić wielu punktów.
Zwieńczeniem sezonu, w którym Iga triumfowała po raz pierwszy w Wimbledonie oraz dotarła do półfinałów Australian Open i Roland Garros, będą Finały WTA w Rijadzie (1-8 listopada).
Zna już smak zwycięstwa w Masters. Dwa lata temu wygrała tę imprezę – jeszcze w Cancun. Gdyby teraz, po największym zakręcie w karierze, powtórzyła ten sukces w Arabii Saudyjskiej i jeszcze wróciła na pozycję liderki, byłby to niezły materiał na scenariusz filmowy.