O rywalce Igi zapewne większość kibiców usłyszała dopiero w tym tygodniu. 27-letnia Chinka zajmuje 259. miejsce w światowym rankingu, o wiele lepiej radzi sobie w deblu.
Do turnieju głównego Guo dostała się przez kwalifikacje, a pokonując Julię Putincewą z Kazachstanu, odniosła swoje pierwsze zwycięstwo w cyklu WTA.
Montreal. Z kim Iga Świątek zagra w trzeciej rundzie?
Możliwość gry z Igą była dla niej nagrodą, ale nie zamierzała służyć za tło. Nie miała nic do stracenia, więc starała się utrudniać naszej tenisistce zadanie i walczyć.
Czytaj więcej
Iga Świątek zaczyna sezon na twardej nawierzchni. W turnieju WTA 1000 w Montrealu, który jest pierwszym etapem przygotowań do US Open, będzie jedną...
– Przygotowywałam się do tego spotkania jak do każdego innego. Odrobiłam lekcję na temat swojej rywalki. Zdawałam sobie sprawę, że muszę się przyzwyczaić do nowej nawierzchni – opowiadała Świątek, dla której był to pierwszy mecz po sukcesie w Wimbledonie.
Miała czas chwilę poświętować, odpocząć i oczyścić głowę. Przyleciała do Kanady już w ubiegłym tygodniu, by spokojnie potrenować.
Kolejną rywalką Igi będzie Rosjanka Anastazja Pawluczenkowa lub urodzona w Kijowie, ale reprezentująca Niemcy Eva Lys.
Tomasz Wiktorowski oglądał Naomi Osakę
Mecz Polki poprzedziło spotkanie Ludmiły Samsonowej z Naomi Osaką, w której boksie zasiadł po raz pierwszy Tomasz Wiktorowski, czyli były trener Świątek.
Czytaj więcej
Były trener Igi Świątek Tomasz Wiktorowski ma pracować z Naomi Osaką. Japonka, kiedyś numer jeden światowego tenisa, próbuje wrócić na szczyt.
Japonka wykazała się odpornością psychiczną, przegrywała już 3:5 w drugim secie, ale obroniła dwie piłki meczowe, straty odrobiła też w tie-breaku (ze stanu 2-5) i ostatecznie zwyciężyła 4:6, 7:6 (8-6), 6:3.
Trzysetowy pojedynek zafundowały kibicom również Magda Linette i Łotyszka Anastazja Sewastowa. Niestety, Polka przegrała 3:6, 6:4, 4:6 i szybko pożegnała się z turniejem.