Ostatni punkt 27-letni wrocławianin zdobył po wolejowej akcji przy siatce. Nie mógł lepiej zademonstrować swojej wyższości na kortach trawiastych nad finalistą tegorocznego Roland Garrosa. Ostatni gem wygrał do zera. Nie pogubił się, jak to często bywa, wtedy kiedy jest najtrudniej i trzeba zakończyć mecz.
Hurkacz czuł się świetnie sobotniego popołudnia. Jest w dobrej formie. Awansował do finału po raz 11. w karierze, po raz drugi w turnieju rozgrywanym na trawie, znów w Halle. W poniedziałek będzie siódmy w rankingu ATP, a jeśli powiodłoby mu się w finale, do szóstego Andrieja Rublowa zbliży się na zaledwie 15 punktów.