Korespondencja z Paryża
Hurkacz miał prawo być zirytowany, bo aż do sobotniego popołudnia był najwyżej rozstawionym singlistą, który wszystkie swoje mecze grał na obiektach bez dachu. To sprawiło, że Polak do przebrnięcia trzech rund potrzebował pięciu dni i ponad 60 godzin, bo mniej więcej tyle - łącznie z przerwami oraz oczekiwaniem na wznowienie rywalizacji - trwały jego spotkania.
Nie przeszkodziło to ósmemu tenisiście świata awansować wyrównać swojego najlepszego wyniku w karierze podczas Roland Garros, bo trzy mecz podczas paryskiego turnieju wygrał także w 2022 roku, a dalej nie dotarł jeszcze nigdy.