Włoch był już mistrzem Australian Open (2024, 2025) i US Open (2024), a od niedzieli może w rubryce „sukcesy” wpisać sobie także wygrany Wimbledon.

Wziął rewanż na Alcarazie, z którym w czerwcu poniósł porażkę w finale Roland Garros po fascynującym, trwającym ponad pięć godzin pojedynku. Prowadził wówczas już 2:0 w setach, a później miał trzy piłki meczowe, ale przegrał po super tie-breaku.

Pierwsza taka porażka Carlosa Alcaraza

Niedzielne spotkanie nie miało takiej dramaturgii. Skończyło się dużo szybciej – po trzech godzinach i w czterech setach. Tym razem to Alcaraz objął prowadzenie, ale potem marsz po tytuł zaczął Sinner.

Czytaj więcej

Tomasz Wacławek: Iga Świątek. Polska księżna Wimbledonu

– W Paryżu poniosłem bardzo bolesną porażkę. Ale prawda jest taka, że nie ma znaczenia, jak się wygrywa lub przegrywa, zwłaszcza w ważnych turniejach – trzeba po prostu zrozumieć, co się zrobiło źle. Staraliśmy się zaakceptować porażkę i po prostu dalej pracować. I to jeden z powodów, dla których trzymam dziś to trofeum. Ono znaczy dla mnie bardzo wiele– opowiadał Sinner, który jako pierwszy pokonał Alcaraza w finale turnieju wielkoszlemowego.

Do niedzieli Hiszpan był niczym Iga Świątek. Miał 100-proc. skuteczność w Wielkim Szlemie: pięć finałów i pięć zwycięstw.

Czytaj więcej

Iga Świątek pierwszą polską mistrzynią Wimbledonu. Nie pozwoliła rywalce marzyć

– Myślę, że nasza rywalizacja jest wspaniała dla całego tenisa. Jej poziom staje się coraz lepszy. Gramy finały Wielkiego Szlema i Masters – najlepszych turniejów na świecie. Jestem za to bardzo wdzięczny, bo w ten sposób mogę się rozwijać – przyznał Alcaraz, który z Sinnerem rozegrał już 13 meczów i – mimo porażki w Londynie – wciąż ma lepszy bilans (8-5).

Dlaczego Jannik Sinner został ukarany za doping?

To jednak Włoch umacnia się na pozycji lidera światowego rankingu. Nie wybiło go z rytmu nawet trzymiesięczne zawieszenie za doping.

Czytaj więcej

Wojciech Fibak dla „Rzeczpospolitej”: Wydaje się, że wróciła terminatorka Iga

Podczas ubiegłorocznego Indian Wells wykryto u niego zabroniony clostebol. I choć Sinner udowodnił, że zakazany środek dostał się do jego ciała przypadkiem przez błąd fizjoterapeuty (leczył ranę na swojej dłoni kremem zawierającym clostebol), kary nie uniknął.

Nie mógł grać między lutym a majem, ale wrócił w wielkim stylu. Był w finale Roland Garros, triumfował w Wimbledonie i szykuje się do obrony tytułu w US Open.