Korespondencja z Paryża
To był mecz jednostronny, warunki gry dyktowała tenisistka silniejsza, pewniejsza, lepsza. Świątek wyszła na kort skoncentrowana i rozgrywała mecz na chłodno. Można było odnieść wrażenie, że Bouzkova mówiła od serca przyznając, że spotkanie z liderką rankingu w takim momencie turnieju traktuje nie tylko w kategorii wyzwania, ale i — a może przede wszystkim — nagrody.
Czeszka nie miała środków, aby przeciwstawić się Polce, a przebieg rywalizacji nie rozpalił kibiców. Atmosfera na skromnie wypełnionych trybunach była teatralna, choć pojedynczy kibice z Polski próbowali ją burzyć próbami niezbyt melodyjnego „Sto lat”. Udało się dopiero po meczu.
Roland Garros. Jak Iga Świątek walczyła ze sobą i Marie Bouzkovą
Świątek po 30 minutach prowadziła już 5:2 i serwowała po wygranie seta, ale w jej grze zaczęły pojawiać się niewymuszone błędy, jakby po udanym początku spotkania straciła pełną koncentrację. Myliła się zwłaszcza po zagraniach z backhandu, na chwilę podając w tym meczu rywalce dłoń. Polka dwa dni wcześniej wyjaśniała jakie ma sposoby, aby w trakcie meczu odbudować skupienie.
- Czasami wyobrażam sobie, że gramy trening i koncentruję się na poprawie każdego uderzenia. Próbuję też skupiać się na oddechu czy poczuciu piłki w dłoni. Zdarza się, że pośpiewam sobie jakąś piosenkę - mówiła i najwyraźniej z któregoś sposobu skorzystała.
Czytaj więcej
Iga Świątek 23. urodziny spędzi podczas Roland Garros pracująco. Polkę na razie zaskoczył jeden z partnerów, od którego dostała niezwykły prezent....
Bouzkova przeżyła swoje pięć minut, ale to był dla niej koniec dobrej zabawy. Świątek wykorzystała swój serwis, wygrała seta 6:4, a w drugim odzyskała właściwy rytm. Niewykluczone, że spieszyła się już do rodziny, bo jej mecz z trybun obserwowali tata Tomasz i siostra Agata. Drugą partię rozstrzygnęła na swoją korzyść w tempie sprinterskim, tracąc tylko dwa gemy.
Roland Garros. Iga Świątek pracuje w urodziny
Świątek mierzyła się w Bouzkovą w dniu urodzin, a droga, którą pokonała w ciągu ostatnich dwunastu miesięcy, była niełatwa. Rok wcześniej Polka zaczęła Roland Garros po tym, jak kilkanaście dni wcześniej kontuzja zmusiła ja do kreczu podczas meczu z Jeleną Rybakiną w Rzymie.
Nasza tenisistka broniła tytułu i była faworytką, ale ciążyły jej nie tylko problemy zdrowotne. Dźwigała również na plecach olbrzymią presję, o czym już po sezonie opowiedziała także na łamach „Rzeczpospolitej”. Fizycznie oraz mentalnie Świątek na dobre odbudowała się jesienią. Odzyskała wówczas straconą na chwilę pozycję liderki rankingu i wygrała WTA Finals.
Nowy rok zaczęła silniejsza niż kiedykolwiek wcześniej. Wygrała turnieje w Dausze, Indian Wells, Madrycie oraz Rzymie, zarobiła ponad 4 mln dolarów, zdobyła 5335 punktów rankingowych, a w dwóch ostatnich finałach turniejów rangi WTA 1000 pokonywała Arynę Sabalenkę.
Turniej w Paryżu rozpoczęła od pewnego zwycięstwa nad Leolią Jeanjean (6:1, 6:2), ale już kolejne spotkanie - przeciwko wracającej do grania na najwyższym poziomie po przerwie macierzyńskiej Naomi Osace - przyniosło wymianę ciosów oraz jeden z największych powrotów w całej karierze Świątek. Mecz z Bouzkovą, choć to była już trzecia runda, takich emocji nie przyniósł.
Czytaj więcej
- Cieszę się, że ludzie oglądają mecze z entuzjazmem, ale nie można przekraczać pewnych granic - mówi dyrektor Roland Garros Amelie Mauresmo.
Roland Garros. Kiedy i z kim zagra Iga Świątek
Polka w czwartej rundzie zmierzy się ze zwyciężczynią spotkania Anastazja Potapowa (41. WTA) — Xinyu Wang (37. WTA). Organizatorzy Roland Garros mecze tej fazy zaplanowali na niedzielę i poniedziałek. Świątek prawdopodobnie zagra na Philippe-Chatrier w tym pierwszym terminie.