Echa zwycięstwa Igi Świątek w Rzymie. „Czerwony dywan do Roland Garros”

Na tydzień przed rozpoczęciem Roland Garros Iga Świątek odniosła drugie w tym sezonie zwycięstwo w turnieju na nawierzchni ziemnej. W finale w Rzymie, tak jak wcześniej w Madrycie, pokonała największą rywalkę Arynę Sabalenkę.

Publikacja: 19.05.2024 14:00

Iga Świątek wygrała turniej w Rzymie

Iga Świątek wygrała turniej w Rzymie

Foto: PAP/EPA/ETTORE FERRARI

Po ostatniej piłce meczu na Foro Italico 22-letnia tenisistka z Raszyna nie położyła się na czerwonej ziemi Campo Centrale. W tej wyjątkowej dla każdej tenisistki i tenisisty sytuacji Świątek zapanowała nad własnymi emocjami, co nie zawsze się jej po kolejnych triumfach udawało. Dzięki temu jej strój zachował nienaganną biel również w czasie dekoracji.

Pełną kontrolę nad tym co się dzieje zachowywała także podczas całego finału. Była spokojna, opanowana, pewna siebie i to nawet wtedy kiedy nie szło i ważyły się losy gemów w drugim secie. Świątek wygrała 6:2, 6:3 w finale, w meczu ze swoją największą rywalką ostatnich lat, z przeciwniczką, w pojedynku z przeciwniczką, z którą dwa tygodnie wcześniej w finale Madrycie broniła trzech meczboli.

Czytaj więcej

Czy Iga Świątek pójdzie w ślady Sereny Williams?

W najtrudniejszych momentach wytrzymała presję

Polska liderka rankingu zwyciężyła w Rzymie po raz trzeci. Wiadomo, że oprócz kortów Rolanda Garrosa Foro Italico jest jej ulubionym miejscem, że gra świetnie na mączce. Ale Świątek znów wykonała krok naprzód, ponownie zachwyciła czymś wyjątkowym, dodała do swojego kolejnego wielkiego zwycięstwa nową historię.

W trzech ostatnich meczach turnieju, czyli teoretycznie tych najtrudniejszych z Amerykankami Madison Keys i Coco Gauff, oraz Sabalenką, obroniła 18 z 19 break pointów. Z Białorusinką po świetnie rozegranym pierwszym secie, w drugim aż siedmiokrotnie – w drugim i czwartym gemie - zażegnała bezpośrednie niebezpieczeństwo przełamania.

- Staram się te punkty traktować jak każdy inny. Nie czuję wtedy, że jestem pod presją. Dzieje się tak może dlatego, że wiem o tym, że mam dobry return i nawet jak stracę serwis, to jestem w stanie potem go odzyskać – tłumaczyła swoją skuteczność podczas obrony break pointów.

Sabalenka zaprezentowała inną postawę. Już w czwartym gemie po prostym błędzie ze złości zniszczyła rakietę, potem wielokrotnie kontestowała własne zagrania i niewykorzystane sytuacje, wpadała w złość.

Opłaciła się praca nad serwisem

Od początku turnieju tenisowi eksperci zwracają uwagę na znaczną poprawę serwisu zwyciężczyni turnieju. Zmieniła się technika podania i wzrosła jego skuteczność. W finale Świątek wręcz zawstydziła Sabałenkę pod względem statystyk serwisowych – zdobyła 74 procent punktów po pierwszym serwisie, podczas gdy Białorusinka 56 procent, a po drugim liczby różnica była podobna (62 proc. – 41 proc.).

– Myślę, że w tym turnieju serwis bardzo mi pomógł. Opłaciła się cała praca, którą wykonaliśmy, szczególnie w najważniejszych momentach – mówiła polska tenisistka.

Czytaj więcej

Hubert Hurkacz pokonany w Rzymie. Stracił swój największy atut

Jest dublet, czy będzie hat-trick na mączce?

Świątek odniosła 21. zwycięstwo w zawodowej karierze, czwarte - po triumfach w Dausze, Indian Wells i Madrycie - w tym roku. Dostała premię w wysokości 699 960 euro, przekraczając w tym sezonie granicę czterech milionów dolarów w zarobkach.

Jest trzecią tenisistką w historii, która zaliczyła dublet Madryt – Rzym. W 2009 roku dokonała tego Dinara Safina, a 11 lat temu Serena Williams. Rosjanka potem nie dokończyła dzieła i przegrała ze Swietłaną Kuzniecową w finale Roland Garrosa. Amerykanka zakończyła europejski tryptyk na mączce zwycięstwem w Paryżu (pokonała Marię Szarapową).

Roland Garros rozpoczyna się w niedzielę 26 maja. Polka wygrywała tam trzykrotnie (2020, 2022, 2023). Leci do Paryża bronić tytułu. To realna perspektywa. Świątek pokazuje, że na kortach ziemnych gra jak Rafael Nadal za najlepszych czasów. W tym sezonie przegrała tylko jedno spotkanie na mączce i to w warunkach halowych, z Jeleną Rybakiną w Stuttgarcie.

Jak zniesie jednak tak wielkie obciążenie fizyczne? W miesiąc rozegrała 16 spotkań. Pytany o to w studiu Canal+ Sport trener tenisistki Tomasz Wiktorowski powiedział, że wszyscy w sztabie są przygotowani na Paryż mimo wyczerpującej dawki tenisa.

A Świątek? – Jestem numerem 1, więc wszędzie stawia się mnie w roli faworytki, bo to wynika z rankingu, choć rankingi nie mają znaczenia… Ale oczywiście czuje się pewna siebie, czuję, że gram świetny tenis. Nie zmienia to faktu, że zachowuję pokorę i skupiam się na wykonywaniu kroku za krokiem. Turnieje Wielkiego Szlema to coś zupełnie innego. Presja jest zupełnie inna na korcie i poza nim – powiedziała 22-letnia tenisistka.

„L’Equipe” o Świątek: „Czerwony dywan do Roland Garros”

Czuć ją już w komentarzach coraz częściej piszących o swoim turnieju francuskich mediów. „Iga Świątek pokazuje, że u kobiet na mączce gra ona i inne tenisistki” – pisze francuska strona Eurosportu, dodając, że „we wszystkich prognozach Polka jest dominuje jako zwyciężczyni tegorocznego Roland Garros”.

„Czerwony dywan do Roland Garros” – tytułuje swój artykuł po rzymskim zwycięstwie polskiej tenisistki dziennik „L’Equipe”. Gazeta przyznaje Świątek status „pięciogwiazdkowej faworytki” drugiego w tym sezonie Wielkiego Szlema.

Po ostatniej piłce meczu na Foro Italico 22-letnia tenisistka z Raszyna nie położyła się na czerwonej ziemi Campo Centrale. W tej wyjątkowej dla każdej tenisistki i tenisisty sytuacji Świątek zapanowała nad własnymi emocjami, co nie zawsze się jej po kolejnych triumfach udawało. Dzięki temu jej strój zachował nienaganną biel również w czasie dekoracji.

Pełną kontrolę nad tym co się dzieje zachowywała także podczas całego finału. Była spokojna, opanowana, pewna siebie i to nawet wtedy kiedy nie szło i ważyły się losy gemów w drugim secie. Świątek wygrała 6:2, 6:3 w finale, w meczu ze swoją największą rywalką ostatnich lat, z przeciwniczką, w pojedynku z przeciwniczką, z którą dwa tygodnie wcześniej w finale Madrycie broniła trzech meczboli.

Pozostało 84% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Tenis
Iga Świątek rezygnuje z ważnego turnieju. Zmęczenie dało o sobie znać
Tenis
Carlos Alcaraz. Lepszy niż Rafael Nadal w jego wieku
TENIS
Korespondencja z Paryża. Iga Świątek we łzach, Tomasz Wiktorowski zabrał głos
Tenis
Hiszpańska kontynuacja. Carlos Alcaraz wygrywa Roland Garros
Materiał Promocyjny
Jaki jest proces tworzenia banku cyfrowego i jakie czynniki są kluczowe dla jego sukcesu?
TENIS
Korespondencja z Paryża. "Gigant!". "Inspiruje, ale nie porywa". Świat komentuje wyczyn Świątek
TENIS
Korespondencja z Paryża. Iga Świątek: Rok temu nie umiałam się cieszyć