Hubert Hurkacz pokonany w Rzymie. Stracił swój największy atut

Hubert Hurkacz (9. ATP) przegrał 5:7, 6:3, 3:6 z Amerykaninem Tommy Paulem (16. ATP) w ćwierćfinale turnieju ATP Masters 1000 w Rzymie. Polaka niespodziewanie zawiodła jego najsilniejsza broń – serwis.

Publikacja: 16.05.2024 16:28

Hubert Hurkacz

Hubert Hurkacz

Foto: AFP

27-letni polski tenisista nie wykorzystał wielkiej okazji, by jeszcze bardziej poprawić swój najlepszy wynik z Rzymu i zagrać w półfinale. Grał z niżej notowanym rywalem, którego już raz w swojej karierze pokonał. Poprzednie spotkanie z Sebastianem Baezem, zakończone po trzech setach, pokazało, że Hurkacz wyczerpał pełnię swoich możliwości. Wyraźnie brakowało mu już świeżości i kreatywności, ale nawet grając gorzej, awansował.

Mecz był bardzo dziwny. Serwujący w żadnym momencie nie osiągnęli przewagi. Raz zawodził jeden zawodnik, raz drugi. W trzech setach doszło aż do 14 przełamań. W męskim tenisie na tym poziomie to rzadkość.

Hubert Hurkacz – Tommy Paul. Fatalne statystyki serwisowe Polaka w pierwszym secie

Bardziej zastanawiająca jest słabsza postawa serwisowa Hurkacza. W pierwszym secie jakby zupełnie zatracił tę umiejętność, choć to on uważany jest za jednego z najlepiej serwujących zawodników na świecie.

Czytaj więcej

Tenisowy turniej w Rzymie. Iga Świątek i Hubert Hurkacz zwyciężają razem

Wrocławianin zdobył zaledwie 47 procent punktów po swoim podaniu, 16 z 34 rozegranych. To dramatycznie słaba statystyka. Wielkim problemem okazał się drugi serwis z fatalnym bilansem czterech zdobytych punktów. Był tylko jeden as, jeden podwójny błąd serwisowy. Tak nieskuteczny w tym elemencie gry Hurkacz dawno nie był, a na pewno nie w Rzymie.

Hurkacz dał się przełamać w tej fazie spotkania aż trzykrotnie. Paul też nie serwował rewelacyjnie, stracił dwa własne gemy, ale w decydującym momencie okazał się lepszy. Wygrał seta 7:5.

Hubert Hurkacz walczył do końca. Ostatni gem trwał kwadrans

Niemoc Hurkacza przedłużyła się na początek kolejnej części spotkania. Znów stracił gema przy własnym podaniu. Przegrywał 0:2,  a jego twarz nie zdradzała oznak szybkiej poprawy. Grał jakby zrezygnowany. A jednak się przemógł i odwrócił losy seta. Wyrównał na 2:2. Potem zaczął w końcu dobrze serwować. W trzech gemach przy własnym podaniu stracił dwa punkty. Wygrał seta 6:3. Dokonał tego w spektakularnym i budzącym nadzieję stylu.

Końcówka wynagrodziła słabsze momenty z dwóch pierwszych setów i początku trzeciego. Po licznych przełamaniach (było 2:0 dla Polaka), na finiszu na prowadzenie 5:3 wyszedł Paul. W ostatnim gemie Hurkacz bronił się zaciekle, przez blisko 15 minut, aby przedłużyć rzymskie wakacje. Miał sześć break pointów, obronił trzy meczbole, ale w końcu pomylił się i przegrał decydujący punkt. Amerykanin wykazał się odrobinę większą walecznością i determinacją.

Alejandro Tabilo - bohater z Chile

Przed rozpoczynającym się 26 maja Roland Garrosem Hurkacz pokazał się po raz kolejny w tym sezonie z dobrej strony na kortach ziemnych. Wygrał w Estoril, był w czwartej rundzie w Monte Carlo i Madrycie, w Rzymie zakończył grę w ćwierćfinale. 

Paul w półfinale spotka się ze zwycięzcą spotkania Stefanos Tsitsipas (6) z Chilijczykiem Nicolasem Jarry (21). Bohaterem jest inny Chilijczyk – Alejandro Tabilo (29). Chilijczyk nie poprzestał na sensacyjnym zwycięstwie z rozstawionym z jedynką Novakiem Djokoviciem. Pokonał jeszcze Karena Chaczanowa (16) i Zhizhen Zhanga. W piątkowym półfinale zmierzy się z Aleksandrem Zverevem (3).

Transmisja turnieju ATP Masters 1000 w Rzymie w Polsacie Sport

Tenis
Magda Linette w ćwierćfinale. Magdalena Fręch zakończyła mecz z kontuzją
Tenis
Kariera w cieniu oszustw. Wielka ucieczka Camili Giorgi
Tenis
Serena Williams wróci do gry? Legendarna tenisistka dała kibicom nadzieję
Tenis
Alexander Zverev wygrywa, ale sprawa przemocy wciąż się za nim ciągnie
Tenis
Echa zwycięstwa Igi Świątek w Rzymie. „Czerwony dywan do Roland Garros”