Iga Świątek i reprezentacja Polski zagrają w finale Billie Jean King Cup!

Nie było wcale tak łatwo, ale Polki po raz trzeci w historii zagrają w finale drużynowych rozgrywek Billie Jean King Cup. Awans zapewniła Iga Świątek, która wygrała swój drugi mecz w pojedynku ze Szwajcarią w Biel, pokonując Celine Naef 6:4, 6:3.

Publikacja: 13.04.2024 15:15

Iga Świątek

Iga Świątek

Foto: PAP/EPA

Liderka rankingu w pierwszym swoim spotkaniu wygrała w piątek z Simoną Waltert (158. WTA). Nie miała większych problemów. Zwycięstwo 6:3, 6:1 w godzinę i 25 minut gry mówi wiele o przebiegu tej rywalizacji.

W sobotnim meczu Polka przeżywała trochę więcej trudności i musiała się dużo bardziej napracować. Jak dzień wcześniej w długim i wyrównanym pojedynku z Magdaleną Fręch 19-letnia Naef (148. WTA) pokazała, że tkwi w niej duży potencjał i w przyszłości Szwajcaria będzie miała z tej zawodniczki pożytek.

Iga Świątek – Celine Naef. Bardzo dobra postawa młodej Szwajcarki

Świątek niespodziewanie przegrywała 1:3, a w trzecim gemie – przy swoim serwisie – nie zdobyła nawet punktu. Wiele ryzykowała returnem co na koniec się opłaciło, bo po tym zagraniu w końcówce seta zdominowała rywalkę. Najlepsza nasza tenisistka w żaden sposób nie zdradzał oznak niepokoju.

Sytuacja szybko więc wróciła do normy. Od stanu 1:3 raszynianka w trzech kolejnych gemach straciła tylko jeden punkt. Pierwszy set zakończył się wynikiem 6:4 dla Świątek po niespełna 40 minutach. To prowadzenie dał reprezentantce Polski - spokój, świetny return, dobry serwis w najważniejszych momentach.

Czytaj więcej

Iga Świątek wróciła do kadry. Apetyt na reprezentację

Początek drugiego seta wskazywał na przyjemne zakończenie, ale ponownie Naef okazała się zawodniczką ambitną i nieobliczaną. Polka prowadziła 4:0, by przegrać szybko trzy gemy. To było jednak wszystko, na co stać było zaskakująco dobrą Szwajcarkę.

Po ostatniej piłce Świątek zacisnęła pięść, a na jej twarzy pojawił się uśmiech. Potem serdecznie uściskała się z kapitanem Dawidem Celtem, a z całą drużyną i sztabem szkoleniowym odtańczyła taniec radości. Widać jak bardzo jej zależało na zwycięstwie w i dla reprezentacji Polski.

Czy Iga Świątek zagra w finale Billie Jean King Cup?

Polki wygrały ze Szwajcarią 4:0. W deblowym meczu, który nie miał już znaczenia, Maja Chwalińska i  Katarzyna Kawa pokonały Jil Teichmann i Simone Waltert 7:5, 6:1.  Iga Świątek i spółka są w finale Billie Jean King Cup i to po raz trzeci z rzędu. I teraz pytanie najważniejsze. Czy w końcu zagra w nim najlepsza tenisistka na świecie?

W dwóch ostatnich edycjach Świątek zabrakło i trudno w tym doszukiwać się winy zawodniczki. Wynikało to z chaosu panującego w kobiecym tenisie i braku porozumienia między WTA i organizującym rozgrywki drużynowe ITF. Dziś jest o wiele lepiej i w kluczowej kwestii zapanował pewien porządek. Wiadomo już gdzie i kiedy zostaną rozegrane — należący do WTA Masters z udziałem ośmiu tenisistek na świecie i finał BJK Cup.

Iga Świątek: Mam nadzieję, że będziemy to kontynuować w listopadzie

WTA Finals odbędą się w dniach 2 – 9 listopada w Riyadzie, a Billie Jean King Cup Finals – w dniach 12 – 17 listopada w Sewilli. Jest trochę większy odstęp czasowy między tymi rozgrywkami, zbliżona strefa czasowa, ale dla Świątek pewnie znowu problemem może być zmęczenie fizyczne i mentalne po wyczerpującym sezonie, w którym dodatkowym turniejem wielkiej wagi oprócz Wielkiego Szlema jest turniej olimpijski w Paryżu.

- Jestem bardzo szczęśliwa. Mam nadzieję, że będziemy to kontynuować w listopadzie – powiedziała na korcie w Biel Świątek. To ważna i obiecująca deklaracja. 

Liderka rankingu w pierwszym swoim spotkaniu wygrała w piątek z Simoną Waltert (158. WTA). Nie miała większych problemów. Zwycięstwo 6:3, 6:1 w godzinę i 25 minut gry mówi wiele o przebiegu tej rywalizacji.

W sobotnim meczu Polka przeżywała trochę więcej trudności i musiała się dużo bardziej napracować. Jak dzień wcześniej w długim i wyrównanym pojedynku z Magdaleną Fręch 19-letnia Naef (148. WTA) pokazała, że tkwi w niej duży potencjał i w przyszłości Szwajcaria będzie miała z tej zawodniczki pożytek.

Pozostało 84% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Tenis
Alexander Zverev wygrywa, ale sprawa przemocy wciąż się za nim ciągnie
Tenis
Echa zwycięstwa Igi Świątek w Rzymie. „Czerwony dywan do Roland Garros”
Tenis
Spokój, opanowanie, zwycięstwo. Iga Świątek wygrywa w Rzymie
Tenis
W Rzymie jak w Madrycie. Będzie kolejny finał Iga Świątek - Aryna Sabalenka
Tenis
Imponująca Iga Świątek. Zagra w czwartym finale w tym roku
Materiał Promocyjny
Technologia na etacie. Jak zbudować efektywny HR i skutecznie zarządzać kapitałem ludzkim?