ATP Finals. Jannik Sinner pierwszym finalistą turnieju mistrzów

Jannik Sinner spełnia tenisowe marzenia – wygrał mecz półfinałowy z Daniiłem Miedwiediewem 6:3, 6:7 (4-7), 6:1, będzie pierwszym Włochem w finale Masters. Wieczorem grają Carlos Alcaraz i Novak Djoković.

Publikacja: 18.11.2023 17:51

Jannik Sinner

Jannik Sinner

Foto: AFP

Można było przewidywać takie rozstrzygnięcie, choć dotychczasowe mecze Sinnera z Miedwiediewem kończyły się częściej zwycięstwem Rosjanina. Jednak tej jesieni Włoch, a właściwie Tyrolczyk, przerwał zła passę, pokonał Daniiła w Pekinie i Wiedniu (poprawił bilans na 2-6) i z nową mocą ruszył do Turynu przesuwać kolejne bariery rodzimego tenisa.

Fakt, że awansował do półfinału Masters był niemałym osiągnięciem – próbowali Adriano Panatta, Corrado Barazzutti i Matteo Berrettini, nie dali rady. Jannik w sobotnie popołudnie w hali Pala Alpitour nie tylko dał radę zrobić coś więcej, ale zrobił to pięknie. W pierwszym secie szybko zdobył przewagę gema i śmiało atakując nie dał jej sobie odebrać. W drugim Miedwiediew, wciąż groźny ze swym piorunującym forhendem i z godną podziwu wytrwałością dotrwał do tie-breaka i w nim udowodnił, że nieustępliwość w tenisie jest w cenie. 

Więcej osiągnąć nie mógł, może trochę przeszkodziła mu kontuzja (skarżył się na biodro, wziął pomoc medyczną po drugim secie), ale trzeba oddać co należne Sinnerowi – ani trochę nie zwolnił tempa, nie cofnął się i nie przerwał ataków. Kto pamięta młodzieżowy tenis Włocha, ten zobaczył, jak pod okiem Darrena Cahilla Jannik rozwinął skrzydła, jak połączył chłodną głowę z ambicją, woleje ze świetnym poruszaniem się pod korcie, skróty z lobami (niczym Agnieszka Radwańska).

Czytaj więcej

ATP Finals. Jannik Sinner uratował Novaka Djokovicia

Publiczność oczywiście mu trochę pomogła, ale jak na standardy tenisowe, nie przeszkadzała Rosjaninowi zbyt mocno. Daniił czasem się denerwował, niekiedy podejmował dyskusję z widzem lub sędzią, ale znacznie więcej zależało od jego forhendu i zmysłu taktycznego. 

W decydującym secie jednak trochę się poddał, kilka długich wymian, w których zwykle dominował, nie dało mu punktów, parę ataków przy siatce też się nie powiodło, nogi też nie nosiły jak dwie godziny wcześniej. Za to Jannik Sinner fruwał nad kortem i grał jak z nut.

Po ostatniej piłce hala może nieco się uniosła, Włosi potrafią krzyczeć, ale jak już opadła, to znów zobaczyliśmy skromnego cichego chłopaka z Tyrolu, który twierdzi, że porównywanie go do legend rodzinnego sportu: narciarza Alberto Tomby albo motocyklisty Valentino Rossiego, to wciąż gruba przesada. – Dopiero zaczynam, dopiero mam nadzieję, że rozkręcę tenis w Italii – mówił spokojnie dziennikarzom.

W finale zagra z Carlosem Alcarazem lub Novakiem Djokoviciem. Ten drugi półfinał zacznie się w sobotę o 21. i też jest meczem wagi ciężkiej, a może nawet superciężkiej. Pala Alpitur może znów odlecieć. 

ATP Finals 2023 

Single – 1/2 finału: J. Sinner (Włochy, 4) – D. Miedwiediew (3) 6:3, 6:7 (4-7), 6:1.

Deble – 1/2 finału: M. Granollers/H. Zeballos (Hiszpania, Argentyna, 5) – R. Bopanna/M. Ebden (Indie, Australia, 3) 7:5, 6:4. 

Można było przewidywać takie rozstrzygnięcie, choć dotychczasowe mecze Sinnera z Miedwiediewem kończyły się częściej zwycięstwem Rosjanina. Jednak tej jesieni Włoch, a właściwie Tyrolczyk, przerwał zła passę, pokonał Daniiła w Pekinie i Wiedniu (poprawił bilans na 2-6) i z nową mocą ruszył do Turynu przesuwać kolejne bariery rodzimego tenisa.

Fakt, że awansował do półfinału Masters był niemałym osiągnięciem – próbowali Adriano Panatta, Corrado Barazzutti i Matteo Berrettini, nie dali rady. Jannik w sobotnie popołudnie w hali Pala Alpitour nie tylko dał radę zrobić coś więcej, ale zrobił to pięknie. W pierwszym secie szybko zdobył przewagę gema i śmiało atakując nie dał jej sobie odebrać. W drugim Miedwiediew, wciąż groźny ze swym piorunującym forhendem i z godną podziwu wytrwałością dotrwał do tie-breaka i w nim udowodnił, że nieustępliwość w tenisie jest w cenie. 

2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Tenis
Spokój, opanowanie, zwycięstwo. Iga Świątek wygrywa w Rzymie
Tenis
W Rzymie jak w Madrycie. Będzie kolejny finał Iga Świątek - Aryna Sabalenka
Tenis
Imponująca Iga Świątek. Zagra w czwartym finale w tym roku
Tenis
Hubert Hurkacz pokonany w Rzymie. Stracił swój największy atut
Tenis
Tenisowy turniej w Rzymie. Iga Świątek i Hubert Hurkacz zwyciężają razem