Reklama

ATP Finals. Jannik Sinner pierwszym finalistą turnieju mistrzów

Jannik Sinner spełnia tenisowe marzenia – wygrał mecz półfinałowy z Daniiłem Miedwiediewem 6:3, 6:7 (4-7), 6:1, będzie pierwszym Włochem w finale Masters. Wieczorem grają Carlos Alcaraz i Novak Djoković.
Jannik Sinner

Jannik Sinner

Foto: AFP

Można było przewidywać takie rozstrzygnięcie, choć dotychczasowe mecze Sinnera z Miedwiediewem kończyły się częściej zwycięstwem Rosjanina. Jednak tej jesieni Włoch, a właściwie Tyrolczyk, przerwał zła passę, pokonał Daniiła w Pekinie i Wiedniu (poprawił bilans na 2-6) i z nową mocą ruszył do Turynu przesuwać kolejne bariery rodzimego tenisa.

Fakt, że awansował do półfinału Masters był niemałym osiągnięciem – próbowali Adriano Panatta, Corrado Barazzutti i Matteo Berrettini, nie dali rady. Jannik w sobotnie popołudnie w hali Pala Alpitour nie tylko dał radę zrobić coś więcej, ale zrobił to pięknie. W pierwszym secie szybko zdobył przewagę gema i śmiało atakując nie dał jej sobie odebrać. W drugim Miedwiediew, wciąż groźny ze swym piorunującym forhendem i z godną podziwu wytrwałością dotrwał do tie-breaka i w nim udowodnił, że nieustępliwość w tenisie jest w cenie. 

Więcej osiągnąć nie mógł, może trochę przeszkodziła mu kontuzja (skarżył się na biodro, wziął pomoc medyczną po drugim secie), ale trzeba oddać co należne Sinnerowi – ani trochę nie zwolnił tempa, nie cofnął się i nie przerwał ataków. Kto pamięta młodzieżowy tenis Włocha, ten zobaczył, jak pod okiem Darrena Cahilla Jannik rozwinął skrzydła, jak połączył chłodną głowę z ambicją, woleje ze świetnym poruszaniem się pod korcie, skróty z lobami (niczym Agnieszka Radwańska).

Czytaj więcej

ATP Finals. Jannik Sinner uratował Novaka Djokovicia

Publiczność oczywiście mu trochę pomogła, ale jak na standardy tenisowe, nie przeszkadzała Rosjaninowi zbyt mocno. Daniił czasem się denerwował, niekiedy podejmował dyskusję z widzem lub sędzią, ale znacznie więcej zależało od jego forhendu i zmysłu taktycznego. 

Reklama
Reklama

W decydującym secie jednak trochę się poddał, kilka długich wymian, w których zwykle dominował, nie dało mu punktów, parę ataków przy siatce też się nie powiodło, nogi też nie nosiły jak dwie godziny wcześniej. Za to Jannik Sinner fruwał nad kortem i grał jak z nut.

Po ostatniej piłce hala może nieco się uniosła, Włosi potrafią krzyczeć, ale jak już opadła, to znów zobaczyliśmy skromnego cichego chłopaka z Tyrolu, który twierdzi, że porównywanie go do legend rodzinnego sportu: narciarza Alberto Tomby albo motocyklisty Valentino Rossiego, to wciąż gruba przesada. – Dopiero zaczynam, dopiero mam nadzieję, że rozkręcę tenis w Italii – mówił spokojnie dziennikarzom.

W finale zagra z Carlosem Alcarazem lub Novakiem Djokoviciem. Ten drugi półfinał zacznie się w sobotę o 21. i też jest meczem wagi ciężkiej, a może nawet superciężkiej. Pala Alpitur może znów odlecieć. 

ATP Finals 2023 

Single – 1/2 finału: J. Sinner (Włochy, 4) – D. Miedwiediew (3) 6:3, 6:7 (4-7), 6:1.

Deble – 1/2 finału: M. Granollers/H. Zeballos (Hiszpania, Argentyna, 5) – R. Bopanna/M. Ebden (Indie, Australia, 3) 7:5, 6:4. 

Tenis
Indian Wells. Kamil Majchrzak postraszył Novaka Djokovicia. Została nam tylko Iga Świątek
Materiał Promocyjny
Bezpieczeństwo to nie dodatek. To fundament systemu płatności
Materiał Promocyjny
Dane zamiast deklaracji. ESG oparte na faktach
Tenis
Kamil Majchrzak dostał to, czego chciał. W sobotę zagra z Novakiem Djokoviciem
Tenis
Tenisowa wiosna zaczyna się w Kalifornii. Iga Świątek zagra o trzeci triumf w Indian Wells
Tenis
Billie Jean King Cup. O awans do turnieju finałowego nasze tenisistki zagrają w Polsce
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama