Iga Świątek wygrywa w Stuttgarcie. Chińskie strachy poskromione

Iga Świątek wygrała pierwszy mecz turnieju w Stuttgarcie. Pokonała Chinkę Qinwen Zheng 6:1, 6:4. W piątek ćwierćfinał Polki z Karoliną Pliskovą.

Publikacja: 20.04.2023 19:46

Iga Świątek wygrywa w Stuttgarcie. Chińskie strachy poskromione

Foto: EPA/RONALD WITTEK

Powrót Polki na korty ziemne wyglądał dobrze, chwilami nawet doskonale, jeśli wziąć pod uwagę, że przerwa była długa, Iga przyleciała do Niemiec po leczeniu kontuzji, a pierwsza rywalka uważana jest przez niektórych za talent na miarę Na Li.

Przypominano też często, że panie grały w ubiegłym roku w Paryżu, że Qinwen Zheng potrafiła wówczas postraszyć Igę przedłużając walkę do trzech setów, podobnie jak kilka miesięcy później w San Diego. Przewagi tenisistki z Shiyan w prowincji Hubei może nie są jeszcze zbyt widoczne, w tym roku zagrała tylko w półfinale w Abu Dhabi, ale skoro tak jest chwalona – trzeba było uważać.

Wynik i poziom gry Igi dają powody do optymizmu

Polka zatem uważała, nie czekała na rozpoznanie bojem, tylko od pierwszej piłki zaczęła wprowadzać własne warunki rywalizacji. Dobre serwisy, presja przy każdej okazji, precyzyjne ataki, odwaga w wyborze zagrań – to wszystko złożyło się na udany początek meczu. 

Qinwen Zheng wyraźnie nie dostroiła się do tempa Polki. Piłki uciekały jej z rakiety, odbiór serwisów kulał, błąd poganiał błąd, w pół godziny było po pierwszym secie. W drugim początek wyglądał podobnie, tablica wyników to potwierdzała (3:1), ale w końcu Chinka doczekała chwili nadziei. Wzmocniła uderzenia, podjęła ryzyko i wyrównała. 

Nie oznaczało to jednak odświeżenia chińskich strachów, kolejne dwa gemy Polka zagrała koncertowo, nawet jeśli jej rywalka grała nieco lepiej, to broniąca tytułu Iga wykazała żelazną odporność na tę sytuację. 6:1, 6:4 – wynik i poziom gry Igi dają powody do optymizmu.

W zeszłym roku Qinwen Zheng (na zdjęciu) potrafiła w Paryżu postraszyć Igę, przedłużając walkę do tr

W zeszłym roku Qinwen Zheng (na zdjęciu) potrafiła w Paryżu postraszyć Igę, przedłużając walkę do trzech setów, podobnie jak kilka miesięcy później w San Diego.

Foto: EPA/RONALD WITTEK

W ćwierćfinale zagra z Karoliną Pliskovą. Czeszka grała wcześniej w czwartek prawie 2,5 godziny, by wymęczyć sukces – 6:2, 6:7 (5-7), 7:6 (7-5) – w spotkaniu z Donną Vekić. Trudno zaprzeczyć, że przed spotkaniem Świątek – Pliskova wraca wspomnienie o ich jedynym wcześniejszym meczu, finale turnieju w Rzymie z 2021 roku, pamiętnym 6:0, 6:0. W tym roku panie miały grać w ćwierćfinale w Dubaju, ale Czeszka zrezygnowała z rywalizacji. Teraz chyba wyjdzie na kort. W meczach poprzedzających pierwszy mecz Igi awans zdobyły także Paula Badosa, Aryna Sabalenka, Anastazja Potapowa i Ons Jabeur.  

Początek tegorocznego turnieju w Stuttgarcie potwierdził znaną opinię, że to nadal wzór organizacyjny imprez WTA. Za sukces imprezy odpowiada para Markus Günthardt i Anke Huber. On – Szwajcar, zawodowy tenisista w latach 70. i 80. ubiegłego wieku, bez znacznych sukcesów w ATP Tour (szczyt rankingu to 209. miejsce), ale z widocznym talentem do zarządzania. Pracował dla Iona Tiriaca, organizował ważne turnieje ATP i WTA, zasiadał w Radzie Dyrektorów WTA.  

Ona – w 1996 roku czwarta tenisistka świata, mistrzyni 12 turniejów WTA, finalistka Australian Open, po owocnej karierze w 2002 roku zaczęła pracę w Niemieckim Związku Tenisowym. W Stuttgarcie oboje pojawili się w 2005 roku, aby przygotować nowe rozdanie – przenosiny turnieju z Filderstadt. Günthardt – jako dyrektor imprezy, Huber jako dyrektorka operacyjna. Pełnią te funkcje do dziś. 

Postawili na jakość opieki nad tenisistkami. Z większością gwiazd mają doskonałe kontakty osobiste. Troszczą się o tenisistki tak, by czuły się jak w domu i chętnie wracały. Od chwili objęcia rządów przez Günthardta i Huber Porsche Tennis Grand Prix było wybierane przez tenisistki jako Turniej Roku dziewięć razy. Tylko Indian Wells przebija to osiągnięcie.

Magnetyzm Porsche jako sponsora tytularnego i związane z tym korzyści też mają znaczenie. Tenisistki mogą m. in. odbywać jazdy próbne najnowszymi modelami aut. Usługa jest wprawdzie najbardziej lubiana przez trenerów, ale producent się nie krzywi – trenerzy zwykle mają wpływ na zawodniczki. 

Zwycięstwa w Porsche Arena to również dobry sygnał przed Wielkim Szlemem w Paryżu, nie tylko dlatego, że panie grają identycznymi piłkami jak te na kortach Rolanda Garrosa. Ambicją organizatorów turnieju w Stuttgarcie jest to, by korty były podobne do tych w stolicy Francji. Obecna technologia to umożliwia, w dodatku jest oszczędna. Na samym korcie centralnym Porsche Arena leżą cztery tony zewnętrznej mączki i czterdzieści ton ceglastego podłoża plus folia na spodzie. Po dziewięciu dniach ekipa wszystko usuwa, by zamienić na dobry materiał do budowy niemieckich dróg. 

Powrót Polki na korty ziemne wyglądał dobrze, chwilami nawet doskonale, jeśli wziąć pod uwagę, że przerwa była długa, Iga przyleciała do Niemiec po leczeniu kontuzji, a pierwsza rywalka uważana jest przez niektórych za talent na miarę Na Li.

Przypominano też często, że panie grały w ubiegłym roku w Paryżu, że Qinwen Zheng potrafiła wówczas postraszyć Igę przedłużając walkę do trzech setów, podobnie jak kilka miesięcy później w San Diego. Przewagi tenisistki z Shiyan w prowincji Hubei może nie są jeszcze zbyt widoczne, w tym roku zagrała tylko w półfinale w Abu Dhabi, ale skoro tak jest chwalona – trzeba było uważać.

Pozostało 84% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Tenis
131. finał Rafaela Nadala. Hiszpan szykuje olimpijską formę
Materiał Promocyjny
Jak wykorzystać potencjał elektromobilności
Tenis
Hubert Hurkacz przeszedł zabieg. Czy zdąży na igrzyska?
Tenis
Rafael Nadal szykuje formę na igrzyska. Pokonał Borga
Tenis
Jan Zieliński: Od zera do zwycięstwa w Wimbledonie
Tenis
Polskie zwycięstwo w Wimbledonie. Jan Zieliński wygrywa w mikście