Znów początek spotkania był, z polskiego punktu widzenia, najbardziej efektowny. Tenisowe gwoździe wbijane serwisami Huberta łączyły się z agresywną grą zza końcowej linii i wypadami do siatki. Polak prowadził szybko 3:0, zamienił dość sprawnie ten wynik na set wygrany 6:3 i można było zaczynać drugą partię.
W niej o takie przewagi było już znacznie trudniej, Sinner poprawił się przede wszystkim w obronie, na dobre podania Huberta wszystkim niełatwo znaleźć receptę, ale w wymianach da się sporo odrobić. Włoch odrobił, mając też nieco więcej szczęścia w zaciętym tie-breaku.
Decydujący set zaczął się od przełamania podania Hurkacza przez Jannika Sinnera. Włoch już bez wielkiego oporu z drugiej strony siatki poparł ten mały sukces kolejnymi wygranymi gemami i po kilkunastu minutach prowadził 5:1 skąd do końcowego sukcesu było bardzo blisko.
Czytaj więcej
Na kortach Legii trwa wymiana nawierzchni ziemnej na twardą z myślą o przyszłości obiektu, rozwoju turnieju WTA Tour i grze Igi Świątek w stolicy.
Hubert Hurkacz po turnieju w Monte Carlo straci 12. miejsce w rankingu światowym, ubytek 90 punktów oznacza spadek nawet na pozycję 15. Polak może poprawić się od 24 kwietnia, gdy pojedzie na kolejny turniej z cyklu ATP Masters 1000 na kortach ziemnych – do Caja Magica w Madrycie, ale tam także ma do obrony punkty za ćwierćfinał.
W ćwierćfinale w Monte Carlo rywalem Sinnera będzie nr 1 na świecie Serb Novak Djoković lub krajan Jannika, Lorenzo Musetti (21. ATP) – grają późniejszy mecz w czwartek. Przed meczem Polaka z Włochem padło rozstrzygnięcie w dwóch meczach 1/8 finału. Do najlepszej ósemki turnieju awansowali Holger Rune (walkower w meczu z Matteo Berrettinim) i, niespodziewanie, niemiecki kwalifikant Jan-Lennard Struff, który zwyciężył Caspera Ruuda, czwartego tenisistę świata, 6:1, 7:6 (8-6).