Był czas, że Indian Wells nazywano „piątą lewą Wielkiego Szlema”. Rywalizacja w Miami miała nieco mniejszą rangę, co widać było m.in. w puli nagród. Potem, wraz z przenosinami turnieju z Key Biscayne na ogromny stadion, miejsce rozgrywek ligi NFL, różnic już nie widać.
Choć marcowe klimaty pustynnej Kalifornii i miejskiej Florydy są inne, a stadion Indian Wells Tennis Garden (16 100 miejsc) jest trochę większy niż tymczasowy kort centralny postawiony na Hard Rock Stadium (13 800), to na prestiż „Sunshine Double” oba turnieje znów pracują po równo. Są tak samo duże, łączą cykle WTA 1000 i ATP Masters 1000, mają identyczne pule nagród (w sumie prawie 18 mln dol.) i podobną liczbę palm w okolicy.