Reklama

Iga Świątek nie zagra w finale turnieju mistrzyń

Polka przegrała w Fort Worth półfinał z Aryną Sabalenką 2:6, 6:2, 1:6. Drugą finalistką została Caroline Garcia, znacznie lepsza od Marii Sakkari

Publikacja: 07.11.2022 07:58

Iga Świątek

Iga Świątek

Foto: AFP

Ostatnie zwycięstwo Aryny Sabalenki nad Igą Świątek miało miejsce rok temu w Guadalajarze, także w finałach WTA. Potem były cztery zwycięskie spotkania Polki, lecz ta seria skończyła się po w niedzielny wieczór w teksańskiej hali. 

Mecz był trochę podobny do tego z US Open, także był zacięty, trwał trzy sety i przynosił sporo zmian w każdym z nich. Iga zaczęła rywalizację od szans na przełamanie serwisu rywalki już w pierwszym gemie, lecz to atak Sabalenki w połowie seta, mimo wielu chybionych podań, okazał się bardziej skuteczny. Niespodzianek w stylu gry Białorusinki nie było, potrafiła, niemało ryzykując, potężnie serwować, potrafiła także grać mocne kontry po podaniu Igi. 

Czytaj więcej

Kończy się rok z Igą

Decydowały przypływy i odpływy skupienia każdej z tenisistek. W drugim secie Świątek uporządkowała grę, z rozmachem objęła prowadzenie 4:0 i wyrównała wynik, lecz w trzecim to Aryna Sabalenka, choć wyraźnie zdenerwowana, potrafiła odzyskać zdecydowaną kontrolę nad sytuacją na korcie. Do stanu 1:3 mecz był jeszcze w miarę równy, potem akcja potoczyła się już gładko w jedną stronę. 

Sabalenka w ten sposób wygrała w Fort Worth z numerem 1, 2 i 3 kobiecego tenisa, zagra w trzecim finale w tym roku, najcenniejszym. Po spotkaniu nie kryła satysfakcji. – W tym sezonie oddałam jej dużo łatwych meczów i myślę, że wystarczy. Chciałam, by Świątek była pewna, że za każdym razem, gdy gra przeciwko mnie, musi ciężko pracować, aby wygrać. Tylko dzięki takiemu myśleniu mogłam dziś grać na tak niesamowitym poziomie – mówiła.

Reklama
Reklama

W poniedziałkowym finale tenisistka z Białorusi zagra z Caroline Garcią, która zdecydowanie łatwiej pokonała Marię Sakkari 6:3, 6:2. – Jestem o pięć lat starsza od Greczynki i może o pięć lat mądrzejsza – zażartowała na korcie po meczu. – Uczysz się zawsze. W ciągu ostatnich kilku lat przeszłam wiele trudnych momentów, ale mam za sobą duży zespół, który wspierał mnie, nawet gdy byłam w złej formie. Teraz mam wspaniały rok i zdarzyły się  nim rzeczy, o których nawet nie śniłam – dodała Francuzka. 

Finał Garcia – Sabalenka odbędzie się o 3. w nocy z poniedziałek na wtorek czasu polskiego. Wcześniej, od 0.30  o tytuł zagrają deblistki, Czeszki Barbora Krejcikova i Katerina Siniakova kontra Weronika Kudermietowa i Elise Mertens. 

WTA Finals 2022 – półfinały:

Caroline Garcia (Francja, 6) – Maria Sakkari (Grecja, 5) 6:3, 6:2

Aryna Sabalenka (Białoruś, 7) – I. Świątek (Polska, 1) 6:2, 2:6, 6:1

Barbora Krejcikova/Katerina Siniakova (Czechy, 1) – Ludmiła Kiczenok/Jelena Ostapenko (Ukraina, Łotwa, 5) 7:6 (7-5), 6:2

Reklama
Reklama

Weronika Kudermietowa/Elise Mertens (Rosja, Belgia, 4) – Desirae Krawczyk/Demi Schuurs (USA, Holandia, 8) 6:1, 6:1

Tenis
Słońce i optymizm. Iga Świątek nie może się doczekać gry w Australii
Tenis
Iga święta spędza na korcie. W Chinach wzięła rewanż na Jelenie Rybakinie
Tenis
Austria, Uzbekistan, Australia. Rosyjskie tenisistki szukają nowych ojczyzn
Tenis
Tenisowa zabawa za pieniądze Gazpromu. W propagandowym turnieju zagrali nie tylko Rosjanie
Materiał Promocyjny
Technologie, które dziś zmieniają biznes
Tenis
Jelena Rybakina mistrzynią WTA Finals. Zarobiła na porządne wakacje
Materiał Promocyjny
Lojalność, która naprawdę się opłaca. Skorzystaj z Circle K extra
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama