Reklama

Zwycięstwo Radwańskiej: W Eastbourne kiełkuje nadzieja

Trzy sety, dwie obronione piłki meczowe i drugie zwycięstwo Agnieszki Radwańskiej na trawie w Eastbourne. Teraz Petra Kvitova.
Zwycięstwo Radwańskiej: W Eastbourne kiełkuje nadzieja

Foto: AFP

Mecz Polki z Darią Gavrilovą (25. WTA) trwał prawie trzy godziny, skończył się wynikiem 5:7, 7:6 (7-4), 6:0, więc wątpiący w przygotowanie kondycyjne Radwańskiej mogli się zdziwić. Zdrowie było i, co najważniejsze, wróciła dawna odporność na sytuacje stresowe.

Czytaj więcej:

Agnieszka w rozsypce

Pierwszą z nich Agnieszka przeżyła w pierwszym secie, gdy prowadziła 4:1, ale zaraz oddała ciurkiem cztery gemy i wpędziła się w kłopoty. Gavrilova po kilku nerwowych chwilach wygrała seta, ale w drugim, zaciętym od startu, nie wykorzystała prowadzenia 6:5 i przewagi własnego serwisu, straciła dwie piłki meczowe, dopuściła do tie-breaka, w którym Polka wreszcie pokazała, że chłodna głowa znaczy więcej niż rosyjsko-australijski temperament.

Przełamanie naporu tenisistki z Australii było bardzo dosłowne. Jak pokazuje wynik, trzeci set stał się paradą zwycięstwa. Trudno o lepszy sposób na odbudowanie pewności siebie przed Wielkim Szlemem w Londynie.

Reklama
Reklama

Kolejną rywalką Polki będzie Petra Kvitova rozstawiona z nr. 3 dwukrotna mistrzyni Wimbledonu. Czeszka gra w tym roku świetnie, kilka dni temu wygrała w Birmingham piąty turniej sezonu.

Mają z Agnieszką stare porachunki, trochę częściej wygrywała Kvitova (bilans 7-5), ale zwycięski finał WTA Masters 2015 w Singapurze osłodził Radwańskiej wszystkie przykrości.

Dla lokalnych widzów w Eastbourne najważniejszą sprawą jest powrót do akcji Andy'ego Murraya. Mistrz Wimbledonu (2013 i 2016), były nr 1 rankingu światowego wygrał wreszcie mecz po 11 miesiącach przerwy.

Zwycięstwo 6:1, 6:3 nad Stanem Wawrinką, choć zasłużone, nie dało pewności, że Szkot jest w pełni gotów do wielkoszlemowych bojów. Murray ma już 31 lat, operowane biodro niekiedy daje o sobie znać.

Brytyjczycy jednak wciąż w niego wierzą, na pierwszy mecz Szkota (teraz nr 156 na świecie) ze Szwajcarem (też rekonwalescentem, 225. ATP) przyszedł nadkomplet, na drugi w środę także wykupiono wszystkie bilety. Rywalem Murraya będzie obecna brytyjska rakieta nr 1 – Kyle Edmund.

Łączony turniej męsko-damski w Eastbourne oraz rozgrywany od roku nieduży turniej ATP w Antalyi to w tym tygodniu jedyne miejsca, gdzie chętni grają o punkty i premie tuż przed Wimbledonem.

Reklama
Reklama

Najlepsi trenują, reszta walczy w kwalifikacjach w Roehampton. Magdalena Fręch (117. WTA) przegrała w pierwszej rundzie 3:6, 2:6 z 18-letnią Ukrainką Dianą Jastremską (151. WTA. Nie będzie powtórki z Paryża, gdzie miesiąc temu Fręch po trzech udanych meczach kwalifikacyjnych dotarła potem do drugiej rundy Roland Garros.

W drugiej rundzie Kamil Majchrzak (189. ATP) przegrał z Australijczykiem Thanasim Kokkinakisem (157. ATP) 1:6, 4:6 i wciąż musi czekać na debiut w Wielkim Szlemie.

Na szczęście nasza rakieta nr 1 Hubert Hurkacz (119. ATP) gra dalej. W drugiej rundzie kwalifikacji Hurkacz pokonał Amerykanina Reilly Opelkę (158. ATP) 6:3, 7:5 i tylko jedno zwycięstwo dzieli go od turnieju głównego.

Tenis
Billie Jean King Cup. O awans do turnieju finałowego nasze tenisistki zagrają w Polsce
Materiał Promocyjny
Nowy luksus zaczyna się od rozmowy. Byliśmy w showroomie EXLANTIX
Tenis
Iga Świątek nie robi sobie przerwy po Australian Open. Kierunek: Katar
Tenis
Nie chcą się czuć jak w zoo. Gwiazdy tenisa mają dość kamer
Tenis
Iga Świątek nie wygra Australian Open, Jelena Rybakina za silna
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama