Koniec nastąpił szybciej, niż się spodziewano. Najpierw wiadomość rozpowszechnił w sieci jeden ze znanych dziennikarzy BBC, po kilkudziesięciu minutach przyszło potwierdzenie z kilku źródeł, także z najważniejszego – od samej Agnieszki Radwańskiej.
Polka napisała po angielsku na Twitterze: „Chciałam podziękować Martinie za jej czas i wysiłki w ciągu minionych kilku miesięcy. To było wielkie doświadczenie pracować z jedną z największych sław. Jednakże obie zgodziłyśmy się, że Martina nie może poświęcić się w 100 procentach temu projektowi, zatem sprawy nie mogły zmierzać do długoterminowego partnerstwa. Pozostajemy przyjaciółkami, życzę jej wszystkiego najlepszego w życiu osobistym i zawodowym".
Panie rozpoczęły współpracę w grudniu 2014 roku. Navratilova pojawiła się na ławce trenerskiej Radwańskiej w Australian Open i turniejach w USA. Dla legendy kobiecego tenisa był to debiut w roli trenera i doradcy.
Bilans niespełna czterech miesięcy tej próby to 13 zwycięstw i 10 porażek Agnieszki w siedmiu turniejach i dwóch startach w Pucharze Federacji, spadek z 6. na 9. miejsce w rankingu WTA, a także parę kontrowersyjnych publicznych wypowiedzi Navratilovej o swej podopiecznej po niektórych meczach.
Dziennikarzowi BBC Russellowi Fullerowi Martina miała powiedzieć o szkoleniu Radwańskiej: „Nie zdawałam sobie sprawy, że to zabiera tyle czasu... " oraz, że na decyzję wpłynął fakt, że ma także wiele innych zobowiązań rodzinnych i biznesowych.