Reklama

Australian Open: Polski hot dog na korcie centralnym

Trzy sety z Cwetaną Pironkową i Agnieszka Radwańska jest w drugiej rundzie Australian Open.

Aktualizacja: 17.01.2017 19:47 Publikacja: 17.01.2017 19:26

Australian Open: Polski hot dog na korcie centralnym

Foto: AFP

Gdyby nie było drugiego seta meczu Polki z Bułgarką (końcowy wynik: 6:1, 4:6, 6:1), to należałoby pisać o świetnym wejściu w turniej i pewnym zwycięstwie nad dość groźną rywalką. Ale ten przegrany set jednak był i trochę popsuł dobre wrażenia, przez chwilę przywołał nawet wspomnienie ubiegłorocznej porażki Radwańskiej z tą rywalką w Roland Garros.

Pozytywy jednak też trzeba zauważyć: przede wszystkim kilka akcji Polki, które trafią do grubego katalogu zagrań miesiąca (w tym zwycięski tzw. hot dog – odbicie tyłem między nogami). Widoczne też było dobre samopoczucie Agnieszki na centralnym korcie im. Roda Lavera w roli gwiazdy wieczoru (grała w sesji nocnej po Novaku Djokoviciu). Na uznanie zasługuje również to, że umiała wrócić na wysoki poziom w decydującym secie, chęć do ataku, wreszcie ostatni punkt zdobyty asem serwisowym.

Następny mecz Agnieszka rozegra w czwartek z Mirjaną Lucić-Baroni, Chorwatką, mieszkającą od 18 lat na Florydzie, gdzie znalazła się po ucieczce z ojczyzny przed terroryzującym rodzinę ojcem despotą. Największe sukcesy Lucić-Baroni odnosiła w ubiegłym wieku – była deblową mistrzynią Australian Open w 1998 roku (z Martiną Hingis) i singlową półfinalistką Wimbledonu w 1999. Nie jest dziś pierwszoplanową postacią WTA Tour, ranking (nr 79.) to potwierdza. O Mirjanie się pamięta głównie ze względu na koszmary jej młodości.

Nie będzie w czwartek meczu drugiej Polki, gdyż Magda Linette przegrała 5:7, 4:6 z Mandy Minellą. Polka miała niezłą okazję na przebrnięcie pierwszej rundy. Tenisistka z Luksemburga (105. WTA) okazała się jednak bardziej odporna na upał (wtorek miał być najgorętszym dniem turnieju, lecz rekordowo wysokich temperatur nie zanotowano) i miała lepsze oparcie w pewnym serwisie. To wystarczyło, by awansowała. Linette zagra jeszcze w turnieju deblowym z Francuzką Alize Cornet u boku.

Drugi dzień turnieju odkrył formę Sereny Williams. Na razie jest nieźle, przynajmniej na tle Belindy Bencic, bojowej nastolatki ze Szwajcarii, z którą amerykańska mistrzyni przegrała parę miesięcy temu w Kanadzie. Tym razem wygrała 6:4, 6:3 (prowadziła 5:0 w drugim secie) i na niezbyt odkrywcze pytanie o motywację do ciągłych treningów odpowiedziała żywiołowo: – Podróże po świecie, gra w tenisa, dobre zdrowie i sowita zapłata, są jakieś lepsze pomysły?

Reklama
Reklama

Bez straty seta wygrali także Novak Djoković, Milos Raonic i Rafael Nadal.

masz pytanie, wyślij e-mail do autora: k.rawa@rp.pl

Tenis
Słońce i optymizm. Iga Świątek nie może się doczekać gry w Australii
Materiał Promocyjny
Bankowe konsorcjum z Bankiem Pekao doda gazu polskiej energetyce
Tenis
Iga święta spędza na korcie. W Chinach wzięła rewanż na Jelenie Rybakinie
Tenis
Austria, Uzbekistan, Australia. Rosyjskie tenisistki szukają nowych ojczyzn
Tenis
Tenisowa zabawa za pieniądze Gazpromu. W propagandowym turnieju zagrali nie tylko Rosjanie
Materiał Promocyjny
Technologie, które dziś zmieniają biznes
Tenis
Jelena Rybakina mistrzynią WTA Finals. Zarobiła na porządne wakacje
Materiał Promocyjny
Lojalność, która naprawdę się opłaca. Skorzystaj z Circle K extra
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama